Portyk
politeistów

 start  PANTHΣION    ANTYK KONTRA CHRYSTIANIZM    BLOGOSFERA
Witamy, %1$s. Zaloguj się lub zarejestruj.
Marzec 20, 2019, 20:22:43

News
Witaj w Portyku!
W razie problemów technicznych proszę o kontakt:
rutilius[m@łpa]pantheion.pl
Stats
10790 1271 238
: BorkowskiM
* subskrybuj RSS
Portyk  |  Ogólne  |  O userach  |  Wątek: Jak to się stało, że się nawróciliście na pogaństwo? 0 i 1 Gość przegląda ten wątek.
: « 1 2 3
: Jak to się stało, że się nawróciliście na pogaństwo?  ( 9483 )

Zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji. Nie gryziemy! (za mocno)

Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #30 : Listopad 25, 2009, 19:38:42 »

Niech zgadnę, posługiwali się systemem binarnym?  ;D
Chiński jest wbrew pozorom jednym z najprostszych języków (zero fleksji, koniugacji, czasy tworzone przysłówkami). Bałbym się nie tyle tego, że trzeba się go będzie uczyć, co spłyceniem myśli.
« : Czerwiec 14, 2010, 21:18:18 Rutilius »

Germanic
Gaius Claudius Drusus Caesar Germanicus
Miles
***

Reputacja: 1
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Listopad 08, 2009

: 101



« #31 : Listopad 26, 2009, 01:04:53 »

Akurat ich system liczenia, to jest prostszy od rzymskiego, a nawet od arabskiego ;).

A te supełki na tysiącu sznureczkach to nie Majów? :P
Pacal II
Gość


« #32 : Listopad 26, 2009, 15:40:50 »

Nie, Inków. A akurat system, ale akurat ich system liczbowy został rozpracowany i jest tak samo trudno jak nasz. Tak więc system dziesiętny używany był nie tylko przez Hindusów, ale także przez właśnie Inków i z tego co wiem to przez Egipcjan też. Aż dziwne, że Grecy ani Rzymianie tego od nich nie przejęli :/. Co do Majów to mieli system dwudziestkowy, kropka - jeden, kreska - pięć, muszelka - zero. Tak jak u nas każda cyfra symbolizuje jedności (dziesięć do zera), dziesiątki (dziesięć do jednego), setki (dziesięć do kwadratu), tak analogicznie u Majów mamy jednośći, dwudziestki i czterysetki ;). Napewno na internecie znajdzie się klarowniejsze wytłumaczenie.
Germanic
Gaius Claudius Drusus Caesar Germanicus
Miles
***

Reputacja: 1
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Listopad 08, 2009

: 101



« #33 : Listopad 26, 2009, 20:10:47 »

Przyznam że słabo orientuje się w temacie i wydawało mi się że to system Majów ;)
Asphodelus
Globalny moderator
Perses
*****

Reputacja: 2
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Marzec 19, 2010

[Politeizm Grecki (Hellenizm)] : 905


Bo ceną wolności jest wiedza.


« #34 : Kwiecień 05, 2010, 22:46:44 »

Cóż, ja się urodziłem w rodzinie katolików ,,wierzacych- niepraktykujących''. Ochrzczono mnie dla zasady, do kościoła nie chodziłem w ogóle, pacierz poznałem w wieku 10 lat. Od małego lubiłem czytac interesowałem się historią Starożytnej Grecji i Rzymu oraz ich mitologią, mam trochę książek o Greckiej religii. W szóstej klasie w przedstawieniu szkolnym grałem rolę Zeusa. Wtedy w zasadzie uważałem się za chrześcijanina takiego jak moi rodzice. Znałem dwie główne modlitwy i wierzyłem w Boga Ojca choc Jezus był dla mnie zawsze tylko człowiekiem, Niepokalane Poczęcie-zawsze absurdem. Ostatecznie odwróciłem się od tej wiary wtedy gdy miałem byc bierzmowany. Kapłan, który mnie przygotowywał delikatnie mówiąc miał ,, kełbie we łbie'', sądził, że ,,nie będzie robił z Pana Boga idioty''. Ja, który wtedy byłem jeszcze monoteistą pomyślałem szyderczo: A co ty mały człowieczku, prochu i pyle jak wy sami mówicie, możesz Bogu uczynic dobrego czy złego? Nic! Postanowiłem zatem że się nie objerzmuję. Później czytając różne strony internetowe oraz książki Krawczuka wyrobiłem sobie zdanie o Jezusie, Judaiźmie Chrześcijaństwie, oraz temu co religia syna Żydówki Miriam uczyniła mojemu ulubionemu Antykowi i starym religiom do których się coraz bardziej zbliżałem. Stałem się panteistą, Przemiana trwała dobre kilka lat. Jakiś czas temu trafiłem tutaj przypadkiem, wpisując w google ,,antyk Kontra chrześcijaństwo''. Obecnie jestem Poli-Panteisto-Orfikiem, wierzę w reinkarnację, jako Boskie byty utożsamiam sobie znanych mi od dzieciństwa i bliskich mi Bogów Helleńskich.

Stare na nowo się odradza... jak Fenix nieśmiertelny, ogniem fałsz wypala, by prawda na czystej ziemi zakwitła.
Morgoth
Corax
*

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Październik 02, 2010

: 13


« #35 : Październik 02, 2010, 23:24:19 »

U mnie to było dość przypadkowe... miałem dość poważne problemy w życiu i nie wiedziałęm jak je rozwiązać. Jakoś tak się złożyło, że przeglądałem mitologię. Można powiedzieć, że dla zabawy poprosiłem o pomoc Herę. Udało mi się problemy rozwiązać i od tamtego momentu stałem się wyznawcą Olimpijczyków. Choć, muszę przyznać, że i tak, w sprawach trudnych, nieważne z jakiej dziedziny to i tak, najpierw "rozmawiam" z Herą, a potem dopiero z konkretnym Bogiem/Boginią.

Do tego pogaństwo nasze ma jedną zaletę - zamiast na "pielgrzymkę" do Częstochowy, czy innego Lichenia, to nasze sanktuaria są w ciepłych krajach. Kiedy człowiek wejdzie na teren starych świątyń, to zupełnie inaczej się czuje, nawet, gdy składa się drobną ofiarę. Co prawda, z dwóch największych świątyń Hery - heraionów na Samos i w okolicach Argos, nie zostało już nic. Na Samos jeszcze są elementy kolumn, czy ołtarza, o tyle w Argos, czyli miejscu, gdzie teoretycznie Agamemnon i wodzowie Achajów składali przysięgi przed wypłynięciem do Troi, nie zostało już nic, prócz kilku kamieni. To samo tyczy się zresztą świątyń innych Olimpijczyków.


"Na końcu trzeba wymienić Melkora, Tego, Co Powstaje z Mocą. Lecz utracił to imię: ?oldorowie, którzy pośród elfów najwięcej ucierpieli od jego złości, nie chcieli go wymawiać i mówili o nim Morgoth, czyli Czarny Nieprzyjaciel Świata" - J.R.R Tolkien "Silmarilion"
Zoroastres
Poganie
Heliodromus


Reputacja: 5
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Hellenizm reformowany] : 1187


(nie jestem zaratustrianinem)


« #36 : Październik 02, 2010, 23:49:43 »

Witaj, bracie!
Nie byłem w Grecji, więc zostaje mi zazdrościć. Na Zachodzie, w Italii wydaje się, że zachowało się więcej (chrześcijanie byli tu chyba mniej fanatyczni niż obrazoburcy bizantyjscy, no i zostało wiele kopii greckich rzeźb).
Tak czy inaczej, choć warto sięgać do korzeni, to jednak to tutaj musimy być hellenistami. Marzy mi się, by powiedzmy za kilkanaście lat  w Polsce stanęła, choć nieduża, świątynia Olimpijczyków. W końcu nie każdego stać by systematycznie "ładować akumulatory" na Południu.

Backlash
Nymphus
**

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Marzec 06, 2011

[Szukający] : 37



« #37 : Marzec 17, 2011, 21:20:49 »

Witajcie. Chrześcijaństwo właściwie od najmłodszych lat mi się nie podobało. Nudne msze na których liczyło się tylko to kto kogo pierwszy obgada między ławkami. Religia nie zbyt dokładnie złożona do kupy, raczej pisana pod wpływem mocnych, nierozcieńczonych trunków (najlepszym przykładem wstęp księgi Ezechiela). Czarę przelała niezmierna buta księży (jak mój proboszcz odchodził to wziął nawet okna i muszlę klozetową z plebanii). A religia grecka zawsze mi się podobała. Był skład i harmonia i przede wszystkim sens konkretny a nie mglisty.

Filippos Pageto
Nymphus
**

Reputacja: 0
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Wrzesień 30, 2012

: 39



« #38 : Wrzesień 30, 2012, 13:34:56 »

Wychowałem się w typowej rodzinie katolików wierzących-niepraktykujących, przeszedłem przez komunię i bierzmowanie. Z drugiej strony "Mitologia" Parandowskiego była jedną z pierwszych książek którą dostałem w prezencie jak nauczyłem się czytać :D. Moja ukochana ciotka, agnostyczka, zawsze powtarzała że mity są fajniejsze od biblii ;) Od dziecka byłem więc zafascynowany kulturą starożytnej Grecji i kilka razy tam pojechałem, tak samo jak na południe Włoch i do zachodniej Turcji :) Czułem się tam jak w domu i na dokładkę spotkałem miejscowych Hellenistów (szkoda że nie utrzymałem z nimi kontaktu). Dodatkowym impulsem był wywiad z prof. Krawczukiem w GW. Własną drogę budowałem przez pewien czas, a do was trafiłem przypadkiem :)
polites
Corax
*

Reputacja: 1
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Październik 13, 2012

: 9



« #39 : Grudzień 02, 2012, 18:20:51 »

Mój Wielki Nauczyciel, Sokrates z Aten mawiał, że należy zadawać właściwe pytania, aby otrzymać właściwą odpowiedż. Tak więc pytanie "Chrześcijanina" powinno brzmieć: "Dlaczego nie jesteście monoteistami?"- bo na tym polega główna różnica pomiędzy nim - a mną. Nigdy nie uznawałem pojęcia "prawdy absolutnej", za fundament na którym można tworzyć jakąkolwiek ideologię, czy religię. A właśnie monoteizm na takim fundamencie został zbudowany. Pojęcie "prawdy absolutnej" zawiera w sobie pewien imperatyw, którego nie jestem w stanie w pod żadnym warunkiem zaakceptować: imperatyw nieomylności.
To, co zawsze odpychało mnie od monoteizmu i jego wyznawców, to była ich "nieomylność". Całkowity brak wątpliwości. Odrzucanie pluralizmu religijnego i ideologicznego, połączonego z fanatyzmem.
Było to od początku mojego świadomego życia wielkim problemem i dopiero wiele lat - i wiele książek póżniej zacząłem rozumieć moją niechęć do monoteizmu. Niechęć do oszukańczych metod, jakimi się posługiwał aby zniewolić umysł - do strachu jakim jest przepojony Katolicyzm, w którym wyrosłem i którego nigdy nie wyznawałem.
Wystarczyło niewiele: przeczytanie "Mitologii" Parandowskiego i przed moimi oczami otworzył się Nowy-Stary Swiat. Ten Swiat był pełen światła, piękna i radości życia. Pełen omylnych Bogów do których można się było modlić z dumnie podniesioną głową, a nie leżąc plackiem w "pyle doczesności". Jednak tym, co mnie w tym Swiecie najbardziej pociągało był fakt, że cała jego religia była Religią Sztuki. Każda sztuka teatralna była nabożeństwem, każda rzeżba modlitwą i pochwałą Bogów. To jest Religia ludzi wolnych od nieomylności i wolnych od strachu.
Artemos
Artemos
Corax
*

Reputacja: 0
Offline Offline

: Kobieta

U nas od: Luty 22, 2014

: 8



« #40 : Marzec 27, 2014, 23:20:33 »

Zaczęłam się tą wiarą interesować już w czwartej klasie. Przez kolejne dwa lata była to dla mnie tylko pasja, jedna z wielu. W zeszłym roku przestałam czuć się dobrze z wiarą chrześcijańską. Wszystkie te sytuacje z zachowaniami księży, przypowieści, księgi, itp. stały się dla mnie całkowitą obłudą. Przyznam się, że zaczęłam to traktować jak bzdurę. Jak brednie pisane przez jakiegoś nienormalnego osobnika. W wierze greckiej dla mnie wszystko jest jasne. W pełni ją rozumiem. Jest mi bliska. Początkowo miałam na prawdę spory problem, aby się połapać. Ale trafiłam na strony bardzo pomocne i w końcu na to forum.  ;D

Od czasu takiego mojego pełnego przejścia na tę wiarę minęło ledwie osiem lub siedem miesięcy. Nie wiedziałam początkowo jak należy wykonywać obrzędy wobec bogów więc moja modlitwa wyglądała w ten sposób, że stawałam ze wzniesionymi rękoma i mówiłam do nich. Najczęściej do Zeusa. W ciężkich chwilach "rozmawiałam" z poszczególnymi bogami, jednak najczęściej kierowałam swe słowa do Pana wszystkich bogów.

Smuci mnie jednak, że w Polsce nie ma żadnego związku oficjalnego  :(  Czy czegoś w tym rodzaju. Małej świątyni czy czegoś takiego.
Żałuję też bardzo, że niewiele świątyń Olimpijczyków się ostało w Grecji. Moim marzeniem jest, aby zwiedzić wiele z nich, gdyby były, oraz aby w Polsce wiara w bogów greckich była traktowana jako prawdziwa religia, a nie tylko zabawa, jak większość uważa.
Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #41 : Marzec 28, 2014, 11:42:20 »

Smuci mnie jednak, że w Polsce nie ma żadnego związku oficjalnego  :(  Czy czegoś w tym rodzaju. Małej świątyni czy czegoś takiego.
Żałuję też bardzo, że niewiele świątyń Olimpijczyków się ostało w Grecji. Moim marzeniem jest, aby zwiedzić wiele z nich, gdyby były, oraz aby w Polsce wiara w bogów greckich była traktowana jako prawdziwa religia, a nie tylko zabawa, jak większość uważa.
Zamiast smutku, proponuję inną postawę: radość z tego, że uczestniczy się w zakładaniu czegoś nowego, w budowaniu czegoś, co - miejmy nadzieję - przetrwa, z  "robienia historii" mówiąc nieco pompatycznie ;D
To będzie długa droga. Na razie zaczynają nas zauważać traktując jako zabawną ciekawostkę obok "potwora spaghetti", ale niedługo będzie... gorzej (  ;) ), zaczną nas atakować. Dopiero potem zmusimy ich, by pogodzili się z naszym istnieniem. Będzie to tym łatwiejsze, im bardziej uda nam się zachować rozsądek i samemu "coś osiągnąć".

: « 1 2 3  
Portyk  |  Ogólne  |  O userach  |  Wątek: Jak to się stało, że się nawróciliście na pogaństwo?
:  

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.15 | SMF © 2011, Simple Machines
Mercury design by Bloc
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
0.08147