Portyk
politeistów

 start  PANTHΣION    ANTYK KONTRA CHRYSTIANIZM    BLOGOSFERA
Witamy, %1$s. Zaloguj się lub zarejestruj.
Styczeń 21, 2019, 16:47:44

News
Witaj w Portyku!
W razie problemów technicznych proszę o kontakt:
rutilius[m@łpa]pantheion.pl
Stats
10790 1271 238
: BorkowskiM
* subskrybuj RSS
Portyk  |  Ogólne  |  O userach  |  Wątek: Jak to się stało, że się nawróciliście na pogaństwo? 0 i 1 Gość przegląda ten wątek.
: 1 2 3 »
: Jak to się stało, że się nawróciliście na pogaństwo?  ( 9098 )

Zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji. Nie gryziemy! (za mocno)

Chrześcijanin
Nymphus
**

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Maj 16, 2009

: 74


« : Maj 16, 2009, 21:15:39 »

Jak w temacie. Część z Was wcześniej była chrześcijanami, więc co Was skłoniło do zmiany poglądów na całkiem przeciwne? O co chodzi z tym, że "poznaliście prawdę"?

Zoroastres
Poganie
Heliodromus


Reputacja: 5
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Hellenizm reformowany] : 1187


(nie jestem zaratustrianinem)


« #1 : Maj 17, 2009, 01:41:08 »

Niektóre szczegóły są nieco zbyt intymne, aby tu się wywnętrzniać, a bez tego, może to nie być do końca przekonujące, ale trudno.
Mnie wyzwoliły książki, socjologiczne i religioznawcze. Nie były one zwrócone przeciw chrześcijaństwu, a jedynie pisały o nim z zewnątrz. bezstronnie i obiektywnie. Własnie spojrzenie z zewnątrz na coś, w czym sie siedziało otworzyło oczy. Stopniowo. I nie było to bezbolesne ani łatwe. Wiązało się z bolesną walką o to by być maksymalnie obiektywny i uczciwy wobec siebie. Porównanie z innymi religiami, poznanie socjologicznych mechanizmów powstawania religii, które działają wszędzie tak samo, innymi słowy chrzescijaństwo najpierw przestało być czymś niezwykłym. Potem stopniowo coraz mniej sensowne. Gwoździem do trumny był Antychryst Nietzschego i Z genealogii moralności, które otworzyły oczy na moralną toksyczność chrześcijaństwa. To był początek drogi.

Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #2 : Maj 17, 2009, 09:49:30 »

Jak Zaratustra napisał, nie ma co się też za bardzo uzewnętrzniać, był to długi i wcale niełatwy proces. W moim przypadku złożyło się na to kilka czynników, które pogrupowałem w punkty:
1. Bezpośrednia styczność z Kościołem i jego kapłanami, szczegółowiej:
    a) miałem okazję chodzić przez pewien czas do szkoły katolickiej. Był to jeden z największych obrazów zepsucia, obłudy i pazerności, jaki dane mi było w życiu widzieć. I wcale nie przesadzam.
    b) różne sytuacje z chrystowymi kapłanami, jak chociażby taka: gdy chodziłem do szkoły średniej, nauczający religii księżulo wyprosił ze swoich lekcji pewną dziewczynę, nazywając ją "szatanem". Powód? Była wnuczką pewnego znanego filozofa, zaciekłego ateisty i krytyka religii, którego instytucja owego księdza bardzo nie lubi. Nie minął rok, a rzeczony ksiądz, nauczający oczywiście o bezbłędności i prawdziwości nauk Kościoła rzucił sutannę, z powodu odwzajemnionej miłości do polonistki z tej samej szkoły...
2. Zainteresowanie historią, zwłaszcza kulturą antyczną i naszymi własnymi korzeniami, co doprowadziło do tego, że miałem dużo styczności z dawnymi systemami religijnymi, które zawsze wydawały mi się, że tak to ujmę, atrakcyjne. Zwłaszcza nasza słowiańska wiara, która zawsze była "nasza", "swojska", a jej wykrzywione odpryski zachowały się w polskokatolickim folklorze.
3. Własne przemyślenia, uruchomione poprzez lekturę, która ukazała mi sprzeczności i niedorzeczności w doktrynie chrześcijańskiej.
4. Nawiązanie kontaktu z osobami wyznającymi dawne wiary, zwłaszcza z rodzimowiercami słowiańskimi i germańskimi.

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #3 : Maj 17, 2009, 11:39:02 »

Mnie na pogaństwo nawróciły studia teologii katolickiej. No może nie od razu na pogaństwo, ale odwróciły od chrześcijaństwa. Gdybym studiował tak jak większość, poprzestając na wykładach i nielicznych zadanych lekturach (wiecie, że można skończyć teologię nie przeczytawszy Nowego Testamentu?), pewnie by mnie tu nie było, ale czytałem dużo więcej, w zasadzie na każdym roku dostawałem w nagrodę książkę dla najlepszego studenta na roku. Tak jakoś od trzeciego roku jednak narastało we mnie podejrzenie, które pod koniec studiów stało się pewnością, że  "to się kupy nie trzyma". Przy czym ja wcale nie przykładałem do teologii ultra wyśrubowanych kryteriów popperowsko-jakichśtam-scjentystycznych. Na gruncie wyłącznie tego, co nam przykazywano okazywało się to coraz bardziej niewiarygodne. Zwłaszcza studia biblijne, gdy okazywało się, że kolejne sceny z ewangelii opisują w gruncie rzeczy wydarzenia popaschalne, kiedy Jezusa już między uczniami nie było. Okazywało się, że jeśli do Nowego Testamentu podejść zgodnie z metodą naukową, to stajemy wobec decyzji, nie: czy zaufać Jezusowi, albo jego uczniom, ale: czy zaufać Pawłowi, bo to jego wizja Jezusa ostatecznie wygrała, a ze starszych, do których mamy mocno okrojony dostęp, bynajmniej nie wynika to, co Paweł twierdził. Cały Nowy testament zaczął mi się jawić jako jakiś zlepek trzymający się na słowo honoru. Gdy zadałem sobie pytanie: czy rzeczywiście poszczególne ewangelie opisują tylko z różnej perspektywy te same wydarzenia (jak nas przekonywano), a przede wszystkim, jakie to były wydarzenia? jak powstały te relacje, kto i co dołożył, kto wyciął i dlaczego, wtedy już nie było odwrotu. Zwłaszcza uświadomienie sobie, że bynajmniej apostołowie nie uważali Jezusa za wcielonego Boga, że przekonanie to prawdopodobnie w ogóle nie pojawiło się w gminie Jerozolimskiej, wszystko to sprawiło, że ujrzałem chrześcijaństwo tym, czym w mym najgłębszym przekonaniu jest: rodzącym się pomału mitem, który - gdyby ziemski Jezus go usłyszał, zapewne skoczyłby z dachu świątyni. Oczywiście teologowie zdają sobie z tego sprawę (niektórzy, co wybitniejsi) ale tłumaczą to tak, że Duch święty stopniowo odsłaniał prawdę. No i właśnie nie znajdywałem żadnych powodów, aby w to wierzyć. Zwłaszcza, że potem ten Duch święty doprowadził kościół do ustanowienia tak niedorzecznych dogmatów, nie opartych na niczym konkretnym, jedynie na dedukcji: że skoro to był Bóg, to jego matka przecież nie mogła być zwykłą kobietą itd. No właśnie, dogmatyka... to było swoją drogą porażające, w ramach biblistyki dowiedzieć się, że Jezus czegoś tak naprawdę nie powiedział, albo znaczy to coś innego, niż się wydaje, że to proroctwo ze ST zostało mocno nagięte, aby jakoś pasowało do Jezusa, a na wykładzie z dogmatyki poznawać konstrukcję opierającą się właśnie na tym fragmencie przyjmowanym jak najbardziej dosłownie, literalnie.
Z pogaństwem zetknąłem się studiując historię wczesnego kościoła, zwłaszcza wypowiedzi czytanego do poduszki Krawczuka, który zestawił mizerię "kultury" chrześcijańskiej z geniuszem antyku, rozbudziły moje zainteresowanie w tym kierunku. Z coraz większym bólem uświadamiałem sobie jak wiele straciliśmy, jak głęboki był to upadek. Nieświadomie jeszcze podążałem poniekąd drogą Juliana ;)

Chrześcijanin
Nymphus
**

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Maj 16, 2009

: 74


« #4 : Maj 17, 2009, 12:46:50 »

Teraz zdaję sobie sprawę jak ciężka to musiała być dla Was sprawa. Jednak czy warto przez zwykłych ludzi zmieniać swoje poglądy o 180 stopni? Myślę, że za bardzo próbujecie wszystko objąć rozumem. Np. odnośnie różnych wersji ewangelii, wg mnie pewne rzeczy mają charakter symboliczny i w ukryty sposób próbują nam przekazać coś ważnego. Nie mnie oceniać czy postąpiliście słusznie, ale chrześcijaństwo opiera się głownie na wierze, a nie rozumieniu, więc skoro taka Wasza wola... Jednak dlaczego jesteście negatywnie nastawieni do chrześcijaństwa, jeśli nie nawet wrogo? Równocześnie przecież jest tyle innych religii podobnych do chrześcijaństwa. Dlaczego od monoteizmu zwracacie się w stronę politeizmu? Nie rozumiem tego, bo przecież opieracie wszystko na prawdzie i faktach. Więc teraz już wiecie, że nie ma żadnego Zeusa, Peruna, Odyna, Horusa itp. Pewnie Was rozśmieszyłem, ale to kiedyś było pogaństwo ;). Chyba ta nazwa jest jakaś nietrafna, nie myśleliście o jej zmianie na inną? Ogólnie, co dzisiaj jest rozumiane przez to pojęcie?

Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #5 : Maj 17, 2009, 13:03:19 »

Osobiście nie dostrzegam nigdzie "zwykłych ludzi" w procesie zmiany swoich poglądów. Co do opiernia się na wierze, symboliczności itd. to nie jest to takie proste, że jest pewien przekaz i może ty, podchodząc sobie z zewnątrz, jak np. robił Gandhi, możesz wyciągać sobie to, co wydaje się dobre, duchowe itp.. Ten przekaz służy za podstawę konkretnej isntytucji, struktury władzy, która rości sobie prawo do definiowania pewnych kwestii w wymiarze społecznym. Przekaz ten leży u podstaw konkretnego systemu teologicznego, który jest przez tę instytucję upowszechniany, i w świetle którego odczytywany jest sam przekaz. Będąc pod wpłwyem tego przekazu od dziecka nie możesz "tak po prostu" podejsć z zewnątrz. Nauczono Cię widzieć pewne rzeczy, a pewnych nie dostrzegać. Wreszcie przekaz ten leży u podstaw konkretnego systemu etycznego, który podlega racjonalnej ocenie, a w którym przejawia się pewna hierarchia wartości. To, co nas doprowadziło na zewnątrz i umozliwiło spojrzenie z zewnątrz - to jedno. Ale istotniejsze jest to, co my wówczas zobaczyliśmy.
Co do istnienia Zeusa i innych Bogów, nie odpowiem w tym miejscu, musiałbym wklei kilka wpisów z blogów, kilka artykułów, kilku wątków na tym forum. Polecam stronę pantheion.pl zobaczysz, że to nie takie oczywiste.

Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #6 : Maj 17, 2009, 13:44:37 »

Teraz zdaję sobie sprawę jak ciężka to musiała być dla Was sprawa.
Zmiana wiary to nie zmiana rękawiczek. Z tym wiążą się pewne procesy w umyśle, inne postrzegania świata i tego co poza nim.
Cytuj
Jednak czy warto przez zwykłych ludzi zmieniać swoje poglądy o 180 stopni?
Tego wpływu "zwykłych ludzi" bym nie przeceniał. Nie traktuj tego jako "ksiądz proboszcz krzywo się na mnie spojrzał, więc pomodlę się do Zeusa". Tu o coś innego chodzi. A że w przypadku tzw. "gorliwych katolików" zachodzi rozbieżność właśnie o 180 stopni pomiędzy słowami, wiarą a czynami, to inna sprawa.
Cytuj
Myślę, że za bardzo próbujecie wszystko objąć rozumem.
Fides et ratio :)
Cytuj
Np. odnośnie różnych wersji ewangelii, wg mnie pewne rzeczy mają charakter symboliczny i w ukryty sposób próbują nam przekazać coś ważnego.
Nie zaprzeczam.
Cytuj
chrześcijaństwo opiera się głownie na wierze, a nie rozumieniu
Trzeba rozumieć, w co się wierzy. W tym kraju 99% nie rozumie, więc klepią z automatu zdrowaśki bez krzty zastanowienia.
 
Cytuj
Jednak dlaczego jesteście negatywnie nastawieni do chrześcijaństwa, jeśli nie nawet wrogo?
Negatywnie tak, wrogo nie jestem.
 
Cytuj
Równocześnie przecież jest tyle innych religii podobnych do chrześcijaństwa.
No i?
 
Cytuj
Dlaczego od monoteizmu zwracacie się w stronę politeizmu?
Choćby dlatego, że moim zdaniem monoteizm jest mniej logiczny i precyzyjny w tłumaczeniu świata, prowadzi to fanatyzmu religijnego, nietolerancji poprzez powstanie grup które mają monopol na prawdę.
 
Cytuj
Nie rozumiem tego, bo przecież opieracie wszystko na prawdzie i faktach.
I właśnie dlatego nie jesteśmy chrześcijanami.
Cytuj
Więc teraz już wiecie, że nie ma żadnego Zeusa, Peruna, Odyna, Horusa itp.
Jest. Skąd wiesz, że nie ma?

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
eques
Poganie
Nymphus


Reputacja: 0
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Maj 04, 2009

: 38



« #7 : Maj 17, 2009, 17:26:32 »

Dla mnie odwrót od chrześcijaństwa ma związek z tym, iż jest to religia nieprzystająca do człowieka, na siłę konfliktująca go ze światem materialnym ( ah, ten gnostycki dualizm ). Dostrzegam zalety chrześcijaństwa, z którego można wiele czerpać, jednak 'pogaństwo' jest dla mnie osią, wokół której buduję swój światopogląd ( w sumie duża część chrześcijaństwa też została wokół niego zbudowana ).
Chrześcijanin
Nymphus
**

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Maj 16, 2009

: 74


« #8 : Maj 17, 2009, 20:40:28 »

Cytuj
Przekaz ten leży u podstaw konkretnego systemu teologicznego, który jest przez tę instytucję upowszechniany, i w świetle którego odczytywany jest sam przekaz. Będąc pod wpłwyem tego przekazu od dziecka nie możesz "tak po prostu" podejsć z zewnątrz. Nauczono Cię widzieć pewne rzeczy, a pewnych nie dostrzegać. Wreszcie przekaz ten leży u podstaw konkretnego systemu etycznego, który podlega racjonalnej ocenie, a w którym przejawia się pewna hierarchia wartości.
Na tym się przecież opiera życie człowieka, że większość się przejmuje z otoczenia. Gdybym np. był wychowywany w duchu islamu to moje życie byłoby całkiem inne. Ja nie robię z tego problemu. Po co mam rezygnować z czegoś co już się ze mną zrosło? Nawet jeśli jest trochę prawdy w tym co głosicie, to po co na to przechodzić? Moim zdaniem jest to klęska człowieka i ukazanie jego słabej wiary. Później rodzą się konflikty i po co to komu?

Cytuj
Zmiana wiary to nie zmiana rękawiczek. Z tym wiążą się pewne procesy w umyśle, inne postrzegania świata i tego co poza nim.
Skąd niby miałem to wiedzieć skoro tego nigdy nie doświadczyłem i nigdy nie doświadczę?

Cytuj
Tego wpływu "zwykłych ludzi" bym nie przeceniał. Nie traktuj tego jako "ksiądz proboszcz krzywo się na mnie spojrzał, więc pomodlę się do Zeusa". Tu o coś innego chodzi. A że w przypadku tzw. "gorliwych katolików" zachodzi rozbieżność właśnie o 180 stopni pomiędzy słowami, wiarą a czynami, to inna sprawa.
Wpływ ludzi ma tu większe znaczenie niż myślisz. Te doświadczenia ze szkoły katolickiej, lektury (przecież tego nie piszą kosmici).

Cytuj
Fides et ratio Uśmiech
Oczywiście, jednak u Was bardziej się uwidacznia ratio ;).

Cytuj
Trzeba rozumieć, w co się wierzy. W tym kraju 99% nie rozumie, więc klepią z automatu zdrowaśki bez krzty zastanowienia.
A to już nie do mnie pretensje, choć z 99% przesadziłeś.

Cytuj
Cytuj
Równocześnie przecież jest tyle innych religii podobnych do chrześcijaństwa.
No i?
To dlaczego macie pretensje tylko do chrześcijaństwa?

Cytuj
Choćby dlatego, że moim zdaniem monoteizm jest mniej logiczny i precyzyjny w tłumaczeniu świata, prowadzi to fanatyzmu religijnego, nietolerancji poprzez powstanie grup które mają monopol na prawdę.
Gdzie tak jest?

Cytuj
I właśnie dlatego nie jesteśmy chrześcijanami.
Ale jesteście poganami, czyli wierzycie (kierujecie rozum) w większe absurdy.

Cytuj
Jest. Skąd wiesz, że nie ma?
Ehhh, nie sądziłem, że są jeszcze ludzie, którzy w to wierzą. Przecież na Olimpie nie znaleziono żadnych boskich istot, pioruny to zjawisko fizyczne, a nie objawienie mocy Peruna, słońce nie jest bogiem itp. To są same fakty udowodnione naukowo.

Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #9 : Maj 17, 2009, 21:37:58 »

To dlaczego macie pretensje tylko do chrześcijaństwa?
Dziękuję za pluralis majestatis :) Nie mam żadnych "pretensji". A pokrewnych systemów (chociażby islamu) nie kocham, więc nie uwziąłem się "tylko na chrześcijaństwo"

Cytuj
Gdzie tak jest?
Oj w wielu miejscach na świecie, podejrzewam ża nawet wśród naszych własnych sąsiadów są ludzie którzy wysłaliby nas chętnie na szafot za zaprzeczanie "jedynej prawdzie" i naszą w nią niewiarę.

Cytuj
Ale jesteście poganami, czyli wierzycie (kierujecie rozum) w większe absurdy.
Absurdy to ja dostrzegam w chrześcijaństwie.

Cytuj
Ehhh, nie sądziłem, że są jeszcze ludzie, którzy w to wierzą. Przecież na Olimpie nie znaleziono żadnych boskich istot, pioruny to zjawisko fizyczne, a nie objawienie mocy Peruna, słońce nie jest bogiem itp. To są same fakty udowodnione naukowo.
Ehhh, nie sądziłem, że są jeszcze ludzie, którzy w to wierzą. Przecież w niebie nie znaleziono 7 kręgów zamieszkanych przez anioły, pod ziemią nie znaleziono dziury z uwięzionymi duszami dzieci nieochrzczonych, z 7000 istniejących czaszek Jana Chrzciciela wszystkie okazały się nieprawdziwe, świat nie powstał 23 października 4004 p.n.e. itp. To są same fakty udowodnione naukowo.

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
Chrześcijanin
Nymphus
**

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Maj 16, 2009

: 74


« #10 : Maj 17, 2009, 23:13:52 »

Cytuj
Ehhh, nie sądziłem, że są jeszcze ludzie, którzy w to wierzą. Przecież w niebie nie znaleziono 7 kręgów zamieszkanych przez anioły, pod ziemią nie znaleziono dziury z uwięzionymi duszami dzieci nieochrzczonych, z 7000 istniejących czaszek Jana Chrzciciela wszystkie okazały się nieprawdziwe, świat nie powstał 23 października 4004 p.n.e. itp. To są same fakty udowodnione naukowo.
To są dowody nie wprost. To, że czegoś nie udowodniono nie znaczy, że tak nie jest. Tutaj masz naoczne dowody. Chyba, że wierzysz w bóstwa wymyślone, to co innego. Poza tym, skąd te informacje, że świat powstał w 4004 r. p.n.e. itp.? Chrześcijaństwo wcale nie uznaje tego za prawdę.


Cytuj
Oj w wielu miejscach na świecie, podejrzewam ża nawet wśród naszych własnych sąsiadów są ludzie którzy wysłaliby nas chętnie na szafot za zaprzeczanie "jedynej prawdzie" i naszą w nią niewiarę.

To jest myślenie stereotypowe. Przekonałeś się o tym na własnej skórze? Pewnie część osób ma takie poglądy, jednak część to nie wszyscy.


Cytuj
Absurdy to ja dostrzegam w chrześcijaństwie.

Jakby tak dokładnie wszystko oceniać to wszędzie by się można było doszukiwać absurdów. Z tego względu myślę, że masz jakieś uprzedzenia co do chrześcijaństwa.
« : Maj 17, 2009, 23:25:04 Feanaro »

Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #11 : Maj 17, 2009, 23:24:16 »

Cytuj
To są dowody nie wprost.
Bo co? Bo tyczą się chrześcijaństwa? Bo pojęcia typu mit, symbol, alegoria odnoszą się wyłącznie do chrześcijaństwa? Bo drewniany posąg Zeusa będzie kawałkiem drewna, a zrobiony z tego samego drewna krzyż już kawałkiem drewna nie będzie?
Cytuj
To, że czegoś nie udowodniono nie znaczy, że tak nie jest.
Sam sobie zaprzeczasz. Jedne rzeczy nieudowodnione mogą być (bo są chrześcijańskie), a inne nie (bo chrześcijańskie nie są).
Cytuj
Poza tym, skąd te informacje, że świat powstał w 4004 r. p.n.e. itp.?
Przecież czołowi Ojcowie Kościoła i późniejsi teologowie wyliczali z Biblią w ręku dokładne daty dzienne.
 
Cytuj
Chrześcijaństwo wcale nie uznaje tego za prawdę.
W chwili obecnej nie, ale przez wieki uznawało. Tak samo jak płaskość Ziemi, istnienie limbo czy zbawienie za kupienie odpustu. Ale teraz Nieomylne Magisterium jest już innego zdania.

Cytuj
To jest myślenie stereotypowe. Przekonałeś się o tym na własnej skórze?
Tak.
Cytuj
Pewnie część osób ma takie poglądy, jednak część to nie wszyscy.
Nie dopisuj mi rzeczy, których nie napisałem. Bo nie napisałem nigdzie "wszyscy".

Cytuj
Jakby tak dokładnie wszystko oceniać to wszędzie by się można było doszukiwać absurdów. Z tego względu myślę, że masz jakieś uprzedzenia co do chrześcijaństwa.
Dokładny styl myślenia i działania jaki ostatni opisałem na swoim blogu. Zaraz mnie jeszcze o prześladowanie i obrazę swoich uczuć religijnych oskarżysz. Ty natomiast w swoich wypowiedziach wyżej dałeś wyraz swojej otwartości i braku uprzedzeń.
« : Maj 17, 2009, 23:26:10 Feanaro »

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
Chrześcijanin
Nymphus
**

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Maj 16, 2009

: 74


« #12 : Maj 18, 2009, 00:00:13 »

Cytuj
Bo co? Bo tyczą się chrześcijaństwa? Bo pojęcia typu mit, symbol, alegoria odnoszą się wyłącznie do chrześcijaństwa? Bo drewniany posąg Zeusa będzie kawałkiem drewna, a zrobiony z tego samego drewna krzyż już kawałkiem drewna nie będzie?
Tego nie napisałem, ale poganie zawsze traktowali to wprost, a nie poprzez metafory itp. stąd właśnie takie moje przypuszczenia. Poza tym krzyż nie jest traktowany jako bóstwo czy coś.

Cytuj
Sam sobie zaprzeczasz. Jedne rzeczy nieudowodnione mogą być (bo są chrześcijańskie), a inne nie (bo chrześcijańskie nie są).
Jak wyżej. Poganie traktowali zawsze wszystko wprost.

Cytuj
Przecież czołowi Ojcowie Kościoła i późniejsi teologowie wyliczali z Biblią w ręku dokładne daty dzienne.
Co nie zmienia faktu, że to jest nieprawda.

Cytuj
W chwili obecnej nie, ale przez wieki uznawało. Tak samo jak płaskość Ziemi, istnienie limbo czy zbawienie za kupienie odpustu. Ale teraz Nieomylne Magisterium jest już innego zdania.
To chyba dobrze, że religia zmienia się na lepsze?

Cytuj
Nie dopisuj mi rzeczy, których nie napisałem. Bo nie napisałem nigdzie "wszyscy".
Nie napisałeś, ale to sprawia wrażenie jakbyś tak właśnie pisał.

Cytuj
Dokładny styl myślenia i działania jaki ostatni opisałem na swoim blogu. Zaraz mnie jeszcze o prześladowanie i obrazę swoich uczuć religijnych oskarżysz. Ty natomiast w swoich wypowiedziach wyżej dałeś wyraz swojej otwartości i braku uprzedzeń.
I kto to pisze? Osoba, która na każdym kroku próbuje zafałszować chrześcijaństwo. Niby mnie nie wolno wtrącić tylko małej dygresji, a Ty możesz robić gorsze rzeczy? I niby Ty nie jesteś wrogo nastawiony do chrześcijaństwa? Byłem otwarty, jednak to Ty mnie zmusiłeś do zmiany nastawienia. Teraz już wiesz, jak to jest jak to jest fałszować cudzą religię. Dziękuję, że w końcu to zrozumiałeś.

Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #13 : Maj 18, 2009, 00:43:48 »

ale poganie zawsze traktowali to wprost, a nie poprzez metafory itp. stąd właśnie takie moje przypuszczenia. (...)
Jak wyżej. Poganie traktowali zawsze wszystko wprost.
Skąd to wiesz? W biblii tak napisano?
Cytuj
I kto to pisze? Osoba, która na każdym kroku próbuje zafałszować chrześcijaństwo. Niby mnie nie wolno wtrącić tylko małej dygresji, a Ty możesz robić gorsze rzeczy? I niby Ty nie jesteś wrogo nastawiony do chrześcijaństwa? Byłem otwarty, jednak to Ty mnie zmusiłeś do zmiany nastawienia. Teraz już wiesz, jak to jest jak to jest fałszować cudzą religię. Dziękuję, że w końcu to zrozumiałeś.
Spokojnie drogi Panie! Spokojnie! Jak na razie wykazujesz się bardzo umiarkowaną znajomością chrześcijaństwa, mówię to jako magister teologii. Podejrzewam, że nawet byś nie zauważył, gdyby ktoś chciał zafałszowac chrześcijaństwo.
A takie oskażenie powinno być chyba jednak uzasadnione, nie uważasz?

Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #14 : Maj 18, 2009, 08:18:08 »

Jak wyżej. Poganie traktowali zawsze wszystko wprost.
O, a skąd takie rewelacje? Na początek odsyłam do lektury prac Mircea Eliade'go. Przeczytaj, a dopiero potem się zacznij wypowiadać, bo widzę że nie rozumiesz roli mitu i symbolu w religii. Dosłownie to sobie wierzą Świadkowie Jehowy i tym podobne sekty chrześcijańskie.

Cytuj
Co nie zmienia faktu, że to jest nieprawda.
No popatrz, a dla nich była przez kilkaset lat i inkwizycja ścigała tych co myśleli przeciwnie.

Cytuj
I kto to pisze? Osoba, która na każdym kroku próbuje zafałszować chrześcijaństwo.
Chyba odfałszować.
Cytuj
Niby mnie nie wolno wtrącić tylko małej dygresji, a Ty możesz robić gorsze rzeczy?
No rozbrajasz mnie człowieku. Dygresji nikt Ci nie zabronił wtrącać. Gorsze rzeczy? Jakie? Że napisałem że wierzysz w absurdy? Sorry, ale to Ty pierwszy napisałeś takie rzeczy, więc nie dziw się że w podobnym tonie odpowiadam.

Cytuj
Teraz już wiesz, jak to jest jak to jest fałszować cudzą religię.
Teraz wiem. Bo już trzeci post pod rząd próbujesz przypisać alegorię i symbolizm jako wyłączny atrybut chrześcijaństwa.

Ale gadaj do ściany. Na żaden z moich zarzutów jeszcze wprost nie odpowiedziałeś, za to widzę coraz więcej inwektyw. Jak się nie ma argumentów, to się więcej krzyczy.
« : Maj 18, 2009, 14:00:04 Feanaro »

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
: 1 2 3 »  
Portyk  |  Ogólne  |  O userach  |  Wątek: Jak to się stało, że się nawróciliście na pogaństwo?
:  

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.15 | SMF © 2011, Simple Machines
Mercury design by Bloc
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
0.217168