Portyk
politeistów

 start  PANTHΣION    ANTYK KONTRA CHRYSTIANIZM    BLOGOSFERA
Witamy, %1$s. Zaloguj się lub zarejestruj.
Grudzień 11, 2019, 13:23:56

News
Witaj w Portyku!
W razie problemów technicznych proszę o kontakt:
rutilius[m@łpa]pantheion.pl
Stats
10790 1271 238
: BorkowskiM
* subskrybuj RSS
Portyk  |  Źródła, czyli kto czyta - nie błądzi  |  Filmy, wystawy i inne wydarzenia  |  Wątek: Agora- film 0 i 1 Gość przegląda ten wątek.
: « 1 2 3 4 5 »
: Agora- film  ( 13810 )

Zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji. Nie gryziemy! (za mocno)

Nikeratos
Corax
*

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Kwiecień 04, 2010

: 10



« #30 : Kwiecień 05, 2010, 12:05:36 »

Pierdzielisz jakieś straszne dyrdymały. Skoro Hefajstos jest patronem kowalstwa, to każdy kowal jest kapłanem Hefajstosa...

Oczywiście że nie. Ale każdy jest jego wyznawcą jeśli np. w swym warsztacie złoży mu ofiarę żeby robota szła dobrze.

Przecież wiesz dobrze - że np. każdy cesarz był kapłanem. Cezar był kapłanem, wielu rzymskich urzędników było kapłanami.  W antyku wielu ludzi na wysokich stanowiskach było kapłanami bo religia przenikała się z życiem politycznym.



« : Kwiecień 05, 2010, 12:08:55 Nikeratos »

Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #31 : Kwiecień 05, 2010, 12:28:11 »

Kapłan to chyba ktoś, kto oficjalnie i publicznie składa ofiary jako reprezentant społeczności. Chyba nie można być zatem pogańskim kapłanem ukrytym, przynajmniej dopóki ofiary nie zostały zakazane. ja myślę, że źródło tego oskarżenia o czary (zresztą... czy potrzebne było jakieś źródło, aby rzucić oszczerstwo) mogła być raczej astrologia, czy generalnie jakaś dziedzina wiedzy, której delikwenci nie rozumieli. Gdy ujrzeli taki "stożek Apolla", albo jakiś instrument astronomiczny... wyobraźnia mogła podsunąć całkiem ciekawe pomysły.

Nikeratos
Corax
*

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Kwiecień 04, 2010

: 10



« #32 : Kwiecień 05, 2010, 12:36:57 »

Zgadzam się z tobą Rutiliusie, dlatego może moja hipoteza była zbyt daleko posunięta. Choć trudno powiedzieć czy jakiś tradycyjny urząd kapłański z jej rodziną nie był związany. Ale to zbyt daleko idące spekulacje.  
Jednak sugerowanie ateizmu Hypatii jest przesadą.

Swoją drogą chciałbym aby kiedyś ktoś napisał historię prześladowań pogan pisaną od strony pogańskiej.
Bo na razie mamy dużo apologetyki chrześcijańskiej. Sa ksiażki ateistyczno-sceptyczno-naukowe umiarkowanie przychylne poganom niemniej dla wielu ich autorów pogaństwo jest takim samym dziwactwem jak chrześcijaństwo. Możne lepszym bo bardziej tolerancyjnym ale niewiele lepszym (Agorę do tego nurtu zaliczam). Nie krytykuje filmu - lepsze to niż chrześcijańska apologetyka, tylko zwracam uwagę, ze to jeszcze nie propogański punkt widzenia.

Natomiast nie bardzo są książki (filmy) prezentujące problem od strony propogańskiej. (poza Zosimosem, ale chodzi mi o współczesne opracowania a nie źródła). Od strony takiej aby o mordach na poganach pisać - zabijano naszych. I żeby czuć że ten autor pisze że "zabijano naszych". 

Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #33 : Kwiecień 05, 2010, 12:53:12 »

Wiem, że to byłoby miłe i "ku pokrzepieniu serc", ale mi by wystarczyło, gdyby ktoś napisał możliwie rzetelnie. Obawiam się, że pogańska historia byłaby narażona na te same "grzechy", co kościelna historia :D
Może bliski twoim oczekiwaniom byłby Deschner, pierwszy tom Kryminalnej historii kościelnej - nie wczytywałem się aż tak, jedynie wyrywkowo, nie jest on oczywiście pogański, ale jest anty-

Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #34 : Kwiecień 05, 2010, 12:56:55 »

Zgadzam się z Rutiliusem - trzeba nam książek rzetelnych. Ja wiem że wspaniała pogańska literatura o złych chrześcijanach byłaby ze względów ideologicznych piękna i w ogóle och-ach, ale ja takiej słodzizny nie cierpię. Rzetelność, obiektywizm, trzymanie się faktów. Nie jestem miłośnikiem propagandówek i zakłamań, bez względu na to czy są chrześcijańskie, czy pogańskie.

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
Wolebor
Nymphus
**

Reputacja: 0
Offline Offline

U nas od: Wrzesień 06, 2009

[Pogaństwo] : 55


« #35 : Kwiecień 05, 2010, 23:15:21 »

Niektórzy historycy twierdzą że Hypatia była neoplatonką.Wiadomo że neoplatonizm jest to prąd filozoficzny będący pod wpływem filozofii Platona oraz pogańskiej myśli religijnej.Wszystkie dzieła Hypatii zaginęły więc trudno cokolwiek przypuszczać w co takiego ona wierzyła...   ;) Była astronomką więc może w Heliosa?W końcu M.Kopernik dokonał tego, czego próbowali dokonać astronomowie neoplatońscy, czyli wprowadzić Słońce (Helios) jako centrum wszech świata, inaczej mówiąc - Heliocentryzm.  ;D
Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #36 : Kwiecień 21, 2010, 14:54:30 »

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=66281&st=0
Dyskusja o "Agorze" na historycy.org

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #37 : Kwiecień 21, 2010, 15:31:44 »

W podlinkowanej przeze mnie dyskusji znajduje się artykuł umieszczony 20 marca w "Rzeczypospolitej" - gazecie, której jak zapewne Wam wiadomo, w ostatnich 2-3 latach zjechała ideologicznie i mentalnie na pozycje najbardziej zaściankowej katoprawicy (m.in. trio Wildstein-Semka-Ziemkiewicz mają na drugiej stronie swoje stałe rubryki, gdzie tropią spiski środowisk lewicowo-liberalnych przeciw Polsce i Kościołowi).

"Z kamerą wśród chrześcijan
Wiesław Chełminiak

Starożytni chrześcijanie dopuszczali się aktów ludobójstwa, terroryzowali filozofów i urzędników państwowych. Kościół na kilkanaście wieków zatrzymał rozwój nauki. Czy to fragment osławionego „Notatnika Agitatora”? Nie, to „Agora” – film nakręcony kosztem 50 milionów euro przez 37-letniego Alejandro Amenábara, nadzieję nie tylko hiszpańskiego kina.
Gatunek, do jakiego należy „Agora”, można określić jako melodramat ideologiczny. Poganin Orestes i chrześcijanin Dawus rywalizują o względy młodej uczonej Hypatii. Pierwszy z nich wkrótce zostanie cesarskim prefektem, drugi jest niewolnikiem. Hypatia jednak kocha tylko naukę, jakby na przekór otaczającej ją rzeczywistości. Aleksandrię przełomu IV i V wieku trawi bowiem religijna gorączka. Wyznawcy dawnych bogów są w defensywie, tracą poparcie władz i swoje świątynie. Po rząd dusz sięga fanatyczny patriarcha Cyryl.
Dla kinomanów najważniejszym punktem odniesienia dla „Agory" będą rzecz jasna inne kostiumowe superprodukcje, próbujące powtórzyć triumfalny pochód „Gladiatora”. Na tym tle film Amenábara, trzeba przyznać, sprawia solidne wrażenie. Nie jest banalny jak „Królestwo niebieskie” ani grafomański jak „Aleksander”. Aktorzy są dobrze obsadzeni, autor zdjęć, scenografowie i spece od efektów komputerowych odwalili kawał dobrej roboty. Amenábar-reżyser dał się jednak sprowadzić na manowce Amenábarowi-scenarzyście.
„Agora” to poniekąd spóźniona odpowiedź na „Quo vadis”. Chrześcijańskiej martyrologii przeciwstawia męczeństwo pogan i Żydów. Są jednak i różnice. Sienkiewiczowi zarzucano, że najwięcej serca włożył w opisywanie rzymskiej dekadencji, pisząc zaś o kiełkujących w katakumbach ziarnach nowej wiary, zwyczajnie przynudzał. U Amenábara próżno szukać chrześcijańskiego odpowiednika Petroniusza. Na ekranie królują fanatycy z nożami w zębach i oportuniści, którzy dla zachowania władzy i przywilejów sprzymierzyliby się z samym diabłem.
Gdyby Kopernik był kobietą
Film jest wierną ilustracją antychrześcijańskich tez Woltera i Edwarda Gibbona – autora monumentalnego „Zmierzchu cesarstwa rzymskiego" (pierwsze wydanie w 1788 roku). Dziś żaden poważny historyk nie uważa ewangelii za truciznę, która zabiła antyczną cywilizację, nie obciąża Kościoła winą za upadek kultury i polityczne zdziczenie. Porównuje się go raczej do Arki, która ocaliła od zagłady znaczną część śródziemnomorskiego dziedzictwa ludzkości.
Tymczasem „Agora” sączy w umysły widzów tezy godne najbardziej zajadłych XIX-wiecznych antyklerykałów. Oto widzimy, jak hordy chrześcijańskich talibów demolują przybytki nauki, palą zwoje bezcennych papirusów, kamienują filozofów. U stóp aleksandryjskiej latarni – jednego z siedmiu cudów świata starożytnego – rośnie stos ciał pomordowanych Żydów.
Autorka najnowszej książki o Hypatii profesor Maria Dzielska zadała sobie wiele trudu, by zrekonstruować jej biografię i światopogląd. Książkę przetłumaczono na wiele języków, ukazała się także w Hiszpanii. Amenábar ją czytał, ale zainspirowały go głównie rozdziały traktujące o pośmiertnej legendzie aleksandryjskiej uczonej. Przebił zresztą wszystkich apologetów „pogańskiej męczennicy”, każąc jej dokonywać odkryć godnych Kopernika, Galileusza i Keplera razem wziętych. Prawdziwa Hypatia zajmowała się przede wszystkim matematyką, nie astronomią. Wątpliwe, by podważała geocentryczny pogląd na budowę wszechświata, sformułowany dwa wieki wcześniej przez jej wielkiego krajana Klaudiusza Ptolemeusza.
Nauki ścisłe i przyrodnicze popadły bowiem w marazm już pod koniec epoki hellenistycznej. W czasach rzymskich jajogłowi zajmowali się głównie kompilowaniem i komentowaniem pism poprzedników. Innowacyjność nie była w cenie, dawniejsze wynalazki nie znajdowały praktycznego zastosowania. Odkrycia Hypatii, nawet gdyby ich dokonała, najpewniej utonęłyby więc w morzu obojętności. Jedynie aleksandryjska szkoła filozoficzna dzięki Plotynowi i jego kontynuatorom przeżywała renesans, by swój szczyt osiągnąć na przełomie V i VI wieku – czyli sto lat po śmierci bohaterki „Agory”.
Demoniczny Doktor Kościoła
Wydarzeniem decydującym o zwycięstwie nowej wiary było zdobycie przez chrześcijan Serapeum w 391 roku. Uczniowie i arystokratyczni przyjaciele Hypatii, inaczej niż w filmie, nie brali udziału w obronie największej pogańskiej świątyni Aleksandrii. Dlaczego? Z tej prostej przyczyny, że w sporej części już nawrócili się na chrześcijaństwo. Tak jak w całym imperium miejskie elity pierwsze odwróciły się od wiary przodków. Wyrafinowanym neoplatończykom znacznie bliżej zaś było do chrześcijan niż do wyznawców na wpół egipskiego Serapisa.
W „Agorze” szturm na świątynię kończy się spaleniem Biblioteki Aleksandryjskiej. Kłopot w tym, że ów słynny przybytek znajdował się w innej części miasta i padł pastwą płomieni jeszcze w czasach królowej Kleopatry. Jeśli chrześcijanie spalili coś w Serapeum, najpewniej były to dzieła o charakterze religijnym. Definitywną zagładę aleksandryjskiej nauce i kulturze przyniosło panowanie Arabów. Zdobywca Egiptu kalif Omar miał awersję do słowa pisanego. Rozkazał zniszczyć papirusowe zwoje, argumentując, że literatura sprzeczna z Koranem jest szkodliwa, a zgodna z Koranem – zbyteczna.
Wbrew legendzie Hypatia nie była jedyną (ani tym bardziej ostatnią) kobietą-intelektualistką swojej epoki. Zginęła, bo zaangażowała się w politykę. Poparła prefekta Orestesa w jego konflikcie z patriarchą Cyrylem. Stroną bardziej agresywną w tym sporze był prefekt, zresztą chrześcijanin. Cyryl, przynajmniej początkowo, skłaniał się ku ugodzie. Konflikt dwóch najbardziej wpływowych osób w mieście był poniekąd typowy dla epoki, w której chrześcijaństwo stało się religią państwową. Cesarze i ich urzędnicy poczuwali się do specyficznie rozumianej opieki nad Kościołem: angażowali się w personalne i doktrynalne spory, obalali i nominowali biskupów.
Święty Cyryl, który w filmie Amenábara jest żądnym władzy fanatykiem i uosobieniem nadchodzących mroków średniowiecza, odegrał ogromną rolę w kształtowaniu się doktryny Kościoła w dobie pierwszych soborów. Przydomek Filar Wiary i tytuł Doktora Kościoła nie wzięły się znikąd. Jego działalność w Aleksandrii oceniano bardziej krytycznie, wielu chrześcijan zarzucało mu apodyktyczność i nadmierne uwikłanie w politykę.
Historyczne źródła nie pozwalają jednoznacznie obciążyć patriarchy winą za śmierć Hypatii. Bez wątpienia jednak na niej skorzystał. Bezpośrednimi sprawcami mordu byli parabolanie – członkowie bractwa powołanego do opieki nad biedakami i chorymi, w razie potrzeby służącego jako zbrojne ramię biskupa (analogia ze współczesnym Hamasem nasuwa się sama). Za swój czyn nie ponieśli żadnej kary. Cesarzowi zależało jednak, aby w mieście panował porządek. Dlatego parabolanie zostali wyjęci spod władzy patriarchy i podporządkowani prefektowi. Nie był już nim Orestes, który ustąpił sam lub został odwołany. O jego dalszych losach nic nie wiadomo.
Szkielety wypadają z szafy
Ulice i place Aleksandrii widziały niejeden lincz. Mieszkańcy egipskiej metropolii mieli w świecie śródziemnomorskim reputację nieobliczalnych gwałtowników. Żadna władza nie zdołała ich utemperować. W 204 roku p.n.e. tłum dosłownie rozszarpał dostojników posądzanych o przyczynienie się do śmierci królowej Arsinoe (a przy okazji ich rodziny). W 80 roku p.n.e. ten sam los spotkał Ptolemeusza XI. Synkretyzm, charakterystyczny dla aleksandryjskiej kultury i sztuki, miał się nijak do stosunków panujących między nacjami zamieszkującymi miasto. Grecy regularnie dopuszczali się pogromów Żydów. Zamieszki nie ustały z chwilą aneksji Egiptu przez Rzymian. Era chrześcijańska zaczęła się w Aleksandrii od samosądu dokonanego przez rozjuszonych pogan na świętym Marku Ewangeliście, a zakończyła ukamienowaniem dwóch nielubianych biskupów.
Pamięć o Hypatii przetrwała dzięki historykom Kościoła. Rafael umieścił ją w gronie największych filozofów antyku na fresku „Szkoła ateńska”, zdobiącym watykańskie apartamenty papieży. Angielski malarz Charles William Mitchell sportretował natomiast Hypatię w stylu typowym dla epoki wiktoriańskiej. Oparta o ołtarz, za cały strój mając sięgające kolan blond loki, daremnie wzywa swych oprawców do opamiętania. Inspiracją dla tego obrazu była powieść „Hypatia or New Foes with an Old Face” Charlesa Kingsleya, wielbiciela antyku i zaprzysięgłego wroga katolicyzmu.
Tak narodził się mit ostatniej Hellenki, pięknej jak Afrodyta i mądrej jak Atena ofiary zabobonu i ciemnoty. Wsparł ją swym autorytetem jeden z najważniejszych filozofów XX wieku Bertrand Russell, a rozwinęli publicyści i poeci (w tym Maria Konopnicka).
Śmierć dopadła Hypatię nie w kościele, jak chcą Kingsley i Mitchell, a w ślad za nimi Amenábar, lecz na ulicy. Nie była wówczas młoda, miała około 60 lat. Ale fakty nigdy nie wygrają z legendą. Hiszpański reżyser tę legendę wzbogaca o nowe elementy. Nieprzypadkowo główną rolę w swoim filmie powierzył Rachel Weisz, zdeklarowanej feministce. Hypatia jest dziś bowiem patronką nie tylko wolnomyślicieli, którym neoplatonizm myli się z ateizmem, ale i entuzjastów gender studies, dążących do rewizji patriarchalnej wizji historii ludzkości. Dlatego w „Agorze” oprócz tradycyjnego przeciwstawienia nauki i religii mamy konflikt kobiety odrzucającej cielesne pokusy z mizoginami spod znaku krzyża.
Zapewnienia reżysera, że „Agora” nie jest dziełem antychrześcijańskim, można włożyć między bajki. Czy aby „napiętnować fanatyzm”, trzeba się cofać aż o 15 stuleci? Kościół jawi się w tym filmie jako wspólnota zbudowana na nienawiści i negacji. Dobroczynność to przynęta dla biedoty, idealiści, którzy uwierzą w ewangeliczne przesłanie, kończą jako ludobójcy. Film Amenábara można potraktować jako objaw charakterystycznego ponoć dla kultury europejskiej masochizmu i skłonności do samobiczowania. Czy cywilizacja, która ma tyle szkieletów w szafie, ma moralne prawo do krytykowania ekscesów islamskich fanatyków? Oczywiście nie ma. Nie oczekujmy więc, że w swoim następnym filmie twórca „Agory” napiętnuje wspomnianego wyżej kalifa Omara albo jednego z jego następców Hakima, który burzył chrześcijańskie kościoły i zabraniał pielgrzymek do Ziemi Świętej. Byłoby to przecież szerzenie nienawiści religijnej, co nie przystoi europejskiemu artyście. "

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #38 : Kwiecień 21, 2010, 15:36:27 »

W dyskusji zamieszczony jest też wycinek z "Naszego Dziennika". Ubaw po pachy  ;D

..akurat w Wielkim Poście, tuż przed świętami, zorganizowano Polakom projekcję filmu "Agora", który zdecydowanie zachęca do wyjazdu na jakieś Wyspy Kanaryjskie zamiast świętowania. Po cóż celebrować chrześcijańskie misterium męki i śmierci Chrystusa, skoro chrześcijaństwo może czynić ludzi tylko gorszymi, a nawet zbrodniarzami, jak o tym próbuje przekonać film.

Wprawdzie teoretycznie "wiemy", że kamera może czynić nawet cuda, ale filmowe obrazki pięknych budowli starożytnej Aleksandrii, uroda Rachel Weisz w roli Hypatii i wyłącznie zbrodnicze oblicza ubranych na czarno chrześcijan mogą w znacznym stopniu utrwalić w duszy niezwykle czytelne przesłanie tego filmu. Niezależnie od deklaracji składanych przez reżysera i dystrybutorów dzieło to nie tylko traktuje aleksandryjskich chrześcijan początku V wieku jako zbrodniarzy i największych prymitywów w mieście, co ważniejsze - obciąża się za taki stan ich dusz przyjęcie chrześcijańskiej religii. Jeśli np. jeden z bohaterów filmu jeszcze dobrze zapowiada się w młodości, to po przejściu z kultu bożków na chrześcijaństwo przemienia się w szaleńczego mordercę. To wrażenie utrwalone zostaje w podanej widzom informacji, iż film opowiada o realnych wydarzeniach, które dokonały się w Aleksandrii i miały swój krwawy finał w 415 roku, kiedy to chrześcijanie rozszarpali na ulicy tego miasta Hypatię, niezwykle poważaną w mieście kobietę, zajmującą się pracą naukową i nauczycielską, także w zakresie filozofii (co uwiecznił Rafael w słynnej "Szkole Ateńskiej"). Czy zatem należy się uderzyć w chrześcijańskie piersi i raczej skorzystać z "długiego weekendu", niż świętować?
Chociaż niektóre polskie media zauważyły - być może w celach reklamowych - antychrześcijańskie przesłanie filmu, to jednak tym faktem zdają się nie frapować. Przyzwyczajono się do bezkarnego poniżania, wyszydzania i szkalowania chrześcijan, a nawet stało się to normą we współczesnym świecie. Sami prześladowani nieraz wytykają swoim prześladowcom, że to nie z szacunku dla innych religii omijają szerokim łukiem drwiny np. z muzułmanów, ale ze zwykłego tchórzostwa. Ta interpretacja nie powinna jednak wykluczać jeszcze innej. Nieustające w dziejach krzyżowanie przede wszystkim chrześcijan świadczy o tym, że to akurat od nich oczekuje się spełnienia najwyższych ideałów moralnych i religijnych. Ich urzeczywistnianie, a nawet samo ich przypominanie musi rodzić wyjątkową wobec nich agresję. Czegoż zresztą oni sami powinni najwięcej pragnąć, skoro siebie znaczą symbolem krzyża?
Rozumienie tych faktów nie może jednak przesłonić obowiązku pamiętania o tych chrześcijanach, którzy starali się i starają o realizację chrześcijańskiego ideału, a nawet nieraz udało się im ten ideał osiągnąć. Przecież nie tylko mamy "katolików", którzy trafiając do Sejmu, od razu gotowi są poprzeć najgorszą zbrodnię, jak to regularnie widzimy w parlamentarnych starciach odnośnie do aborcji czy in vitro. Rządząca dzisiaj formacja polityczna potrafiła wyłonić aż dwóch kandydatów na urząd prezydenta, którzy jednak różnią się pomiędzy sobą być może tylko poglądami na temat szczegółów technicznych odnośnie do tego, jak mordować (za pieniądze podatników czy z własnej kieszeni) "nadliczbowe" ludzkie embriony fabrykowane w laboratoriach. Ciekawe, jak wybierze w tej sprawie katolicki lud, który chyba nie włączyłby się w szeregi oszalałego aleksandryjskiego tłumu rozrywającego na strzępy Hypatię? Czyżby po wiekach miał ktoś nakręcić film o polskich katolikach, którzy swoimi głosami wyborczymi za politykami popierającymi in vitro wzięli udział w oczywistej publicznej zbrodni?
Ale z pewnością nie wszyscy z nas w takim krwawym tłumie zjawią się przed urnami, jak zresztą było to także podczas linczu na Hypatii. Mamy w Polsce najlepszego znawcę tej tragedii - prof. Marię Dzielską, wnuczkę bł. Matki Celiny Borzęckiej, założycielki Sióstr Zmartwychwstanek, barwnej postaci czasów porozbiorowych. Pani profesor (zajmująca się na UJ historią początków Cesarstwa Bizantyjskiego) znana jest na całym świecie zwłaszcza z głośnej i wysoko cenionej także przez specjalistów książki "Hypatia z Aleksandrii", przetłumaczonej już na kilkanaście języków. Obalony zostaje w tej monografii między innymi rozpowszechniony mit, iż zamordowanie Hypatii miało przyczynę w walce chrześcijaństwa z pogaństwem, jak to nam wmawia "Agora". Włącza się on tym samym w tradycję - zapoczątkowaną w epoce oświecenia przez Johna Tolanda, antykatolickiego libertyna, a przejętą między innymi przez Woltera, kontynuowaną zaś przez Edwarda Gibbona, znanego angielskiego historyka - traktującą mord na Hypatii jako sprawne narzędzie walki z chrześcijaństwem, a zwłaszcza katolicyzmem. Oprócz prezentacji w szczegółach tej ideologicznej legendy książka prof. Dzielskiej pozwala dobrze zrozumieć życie i tragiczny koniec Hypatii, o czym postaram się w innym miejscu coś napisać.
Jak widać, do kina trzeba nieraz pójść z książką.

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #39 : Kwiecień 21, 2010, 16:57:24 »

Niezłe, Cyryl ni ebył fanatykiem, bo "przydomek Filar Wiary i tytuł Doktora Kościoła nie wzięły się znikąd", a skoro był filarem wiary to i moralności.
Najbardziej ubawiła mnie wzmianka o linczu na Marku Ewangeliście, i kto tu opiera się na legendach?
Tekst drugi to bełkot za którym trudno nadążyć, tyle tam poziomów, od Hypatii do ludobójstwa popełnianego przez Komorowskiego. Cóż, widać to aleksandryjska szkoła interpretacj alegorycznej odżyła.

Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #40 : Kwiecień 22, 2010, 00:35:55 »

Dyskusja na historycy.org bardzo ciekawa, zwłaszcza wypowiedzi dyskutantki Eamr
Warto może też zamieścić link do wywiadu z prof. Dzielską, która dla wrogów filmu jest głównym źródłem argumentów.
http://www.polskieradio.pl/jedynka/nauka/artykul149754_tajemnica_hypatii___wielkiej_aleksandryjskiej_uczonej.html

Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #41 : Kwiecień 22, 2010, 10:14:06 »

Czytał ktoś z forumowiczów tę książkę prof. Dzielskiej? Jakie wrażenia?

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #42 : Kwiecień 22, 2010, 10:25:48 »

Zamówiłem, wkrótce powinna dotrzeć. Przesłuchałem jej wypowiedź z radia i wygląda na to, że się nieco na wyrost czepia, jakby uraził ją antyreligijny wydźwięk filmu, ale konkretne argumenty są dość słabe: wiek Hypatii, że nie była ateistką tylko poganką-neoplatonką (a zatem romantyczny mit o pogańskiej męczennicy miałby słuszność  ;) ) - to akurat moim zdaniem zalezy od interpretacji filmu, ja na przykład zgadzam się z głosami, że jej medytacja nad rozgwieżdżonym niebem miała własnie takich charakter. Jedna uwaga mnie zaskoczyła, ciekawe skąd się te  informacje wzięły: sugerowała, że w tłumie rozszarpującym Hypatie byli nie tylko chrześcijanie. ??

Feanaro
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 5
Offline Offline

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Wiara słowiańska] : 1329



« #43 : Kwiecień 22, 2010, 10:38:58 »

http://www.youtube.com/watch?v=d6EyY1YPF1c - tutaj wywiad z dr Pawłem Wróblewskim z Instytutu Filozofii UW.

Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…
Asphodelus
Globalny moderator
Perses
*****

Reputacja: 2
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Marzec 19, 2010

[Politeizm Grecki (Hellenizm)] : 905


Bo ceną wolności jest wiedza.


« #44 : Kwiecień 22, 2010, 21:13:20 »

a tu jest ciekawy link z dyskusji o Agorze: http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,309495

Stare na nowo się odradza... jak Fenix nieśmiertelny, ogniem fałsz wypala, by prawda na czystej ziemi zakwitła.
: « 1 2 3 4 5 »  
Portyk  |  Źródła, czyli kto czyta - nie błądzi  |  Filmy, wystawy i inne wydarzenia  |  Wątek: Agora- film
:  

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.15 | SMF © 2011, Simple Machines
Mercury design by Bloc
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
0.073163