Portyk
politeistów

 start  PANTHΣION    ANTYK KONTRA CHRYSTIANIZM    BLOGOSFERA
Witamy, %1$s. Zaloguj się lub zarejestruj.
Październik 22, 2019, 10:27:56

News
Witaj w Portyku!
W razie problemów technicznych proszę o kontakt:
rutilius[m@łpa]pantheion.pl
Stats
10790 1271 238
: BorkowskiM
* subskrybuj RSS
Portyk  |  Pogaństwo  |  Renesans dawnych religii i nowe drogi pogaństwa (Moderator: Feanaro)  |  Wątek: Dlaczego popularyzować pogaństwo 0 i 1 Gość przegląda ten wątek.
: 1 2 3 4 »
: Dlaczego popularyzować pogaństwo  ( 17019 )

Zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji. Nie gryziemy! (za mocno)

Zoroastres
Poganie
Heliodromus


Reputacja: 5
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Hellenizm reformowany] : 1187


(nie jestem zaratustrianinem)


« : Październik 05, 2012, 22:12:46 »

Na swoim, bardzo ciekawym i szczęśliwie ostatnio ożywionym blogu Hrefna, w poście pod znamiennym tytule nie rozumiem zadała pytanie:
Cytuj
Dla­czego zwiększać liczebność, dlaczego uła­twiać innym dotarcie do religijnych grup?
Sądzę, że warto na to pytanie wspólnie odpowiedzieć.
Myślę, że to podstawowa różnica między religią a ścieżką ezoteryczną jest taka, że religie są czymś społecznym. O ile magię można uprawiać samotnie, religii się nie da. To znaczy da się, ale tylko w wyjątkowych wypadkach, w przypadku osób o skłonnościach i zdolnościach mistycznych. Ale ludzie są różni, nie wszyscy czują pociąg do mistycyzmu. Religia jest zaś czymś szerszym od mistycyzmu. Pomaga żyć ludziom również wtedy, gdy nie doznają systematycznych objawień. Taka religia, ludowa, aby trwać, musi mieć oparcie w grupie. Nie wszyscy ludzie mają czas i możliwości by podjąć gruntowne studia nad własną tradycją, włączając to znajomość języka i dogłębne zrozumienie całej otoczki kulturowej. Są więksi pasjonaci i mniejsi, rodzi się więc swego rodzaju "podział pracy".
Chcę, by nas hellenistów było więcej, tak, z lenistwa, bo chciałbym nie musieć wszystkiego wiedzieć, wszystkiego robić, za wszystko odpowiadać.
Bo w grupie rodzi się wymiana myśli i lepiej się to i owo rozumie, myśl się rozwija, wykracza poza wąską tradycję, religia żyje. Jak mawiają, ktoś, kto uczy się tylko od siebie ma osła za nauczyciela.
Mógłbym wiele jeszcze powodów podać, ale... no właśnie, niech inni też się wysilą ;D




Hrefna
krucza wiedźma
Poganie
Miles


Reputacja: 3
Offline Offline

: Kobieta

U nas od: Październik 23, 2010

[druidyzm -> Asatru] : 122



« #1 : Październik 06, 2012, 13:07:45 »

Skoro zostałam wywołana do tablicy - odpowiem. A przynajmniej postaram sięwyjaśnić, o co mi chodziło.

Pewnie jak zwykle zaplączę sie w masie dygresji, ale może ktoś jednak wyciągnie z tego myśl podstawową. Pąta doba bez snu nie sprzyja jasnemu formułowaniu myśli. Najpierw spróbuję powiedzieć, co moim zdaniem tak, a co nie - a potem wyjaśnić dlaczego.

Otóż jak najbardziej zgadzam się z założeniem, że raligia to sprawa społeczna, zresztą Asatru dotyczy to w sposób szczególny. I że nie każdy musi być mistykiem, nie każdy musi mieć parcie na zgłębianie wiedzy, są i tacy, którzy po prostu chcą być wyznawcami i to im wystarcza - i takich jest większość. Ale nie uważam, żeby wychodzenie im na przeciw w sposób ostentacyjny - czyli przez organizację spotkań informacyjnych dla niepogan na temat egzotycznego zjawiska jakiejś niemonoteistycznej religii było działaniem właściwym. Właściwym działaniem jest prowadzenie działalności edukacyjnej - poprzez strony i tematyczne fora - publiczne umieszczanie podstawowych i tych mniej podstawowych informacji na temat danej religii i zadbanie o wysokie SEO zwłaszcza w odniesieniu do najbardziej kluczowych pojęć i terminów danej religii. Właściwym działaniem jest organizowanie spotkań dla współwyznawców w wersji "light", na które wstęp mają również zainteresowani, współwyznawcami nie będący. I popularyzowanie takich akcji, choćby w serwisach społecznościowych  Tak, by każdy, szukając hasła "Asatru", "hellenizm" itd. trafiał od razu we właściwe miejsca. Ale nie działalność misyjna - nie zwiększanie liczby wyznawców - bo tak, ale umożliwianie wszystkim zainteresowanym dotarcie do grup i do rzetelnej informacji. Dlaczego? Otóż dlatego, że "nowy" też powinien wykazać się jakimś działaniem, wykrzesać z siebie choćby takie minimum działania, żeby do grupy wyznawców trafić. To neofita ma szukać grupy, nie grupa neofitów... chyba że chodzi nam o liczebność a ni o jakość...

Asatru to przypadek szczególny. To religia klanowa, rodzinna, religia, w której grupy bliskich sobie ludzi połączone są nićmi wspólnego przeznaczenia, wspólnego losu, wspólnego powodzenia i niepowodzenia, wspólnej mocy i słabości. Członkowie takich grup działają jak naczynia połączone - i w znaczeniu tu-i-teraz i w pewnym sensie ostatecznym. Oczywiście, optymalnie byłoby, gdyby na taką grupę składali się współwyznawcy. Ale trudno nazwać bratem czy siostrą kogoś, kogo zna się od dwóch czy trzech lat, głównie korespondencyjnie, nie zjadło się z nim tej przysłowiowej beczki soli, nie dotarło się w najróżniejszych życiowych powodzeniach i niepowodzeniach. Połączenie swojego losu z osobą nie poznaną z każdej możliwej strony jest myśleniem życzeniowym, które jak najbardziej ma prawo skończyć się katastrofą, dziwne byłoby, gdyby się nią nie skończyło. Bo stworzenie rodziny jest decyzją niezwykle poważną i nie można się przy tym kierować fascynacjami, wrażeniami... znajomość między ludźmi, którzy mają stać się rodziną, jednym organizmem, musi być wielokrotnie przez życie zweryfikowana - inaczej istnieje bardzo poważne ryzyko popełnienia błędu.


Dlatego wielu Asatryczyków (w tym i ja) czuje się związanych najsilniej - i tworzy takie organizmy z innowiercami, monoteistami, agnostykami czy ateistami. Bo są mu bliscy jak koszula ciału, bo są sprawdzeni przez lata w najróżniejszych życiowych okolicznościach, bo naprawdę stanowią rodzinę - tę z wyboru, nie z urodzenia, choć i ta z urodzenia w tej religii ma bardzo istotne znaczenie. Czy to źle? Na pewno nie. Choć niezmiernie ogranicza to praktyki religijne. Czy dlatego należy szukać "nowych" członków rodziny, ryzykując, że takie próby okażą się błędem? Też nie... Sama trafiłam na Północną Ścieżkę (oprócz pewnych ludzko-boskich układów, które były zresztą potem niewybrednie wykpione, prawdopodobnie w wyniku kompletnego nieporozumienia i nadal są tematem anegdotek opowiadanych ku przestrodze i rozrywce) właśnie wskutek akcji "wabienia" współwyznawców. I w związku z różnicami międzyludzkimi, nieporozumieniami itd. pozostałam na niej w zasadzie jedynie w wyniku owych ludzko-boskich układów. Więc doskonale zdaję sobie sprawę z tego, jak bardzo błędne może być poszukiwanie wyznawców po prostu po to, żeby zwiększyć liczebność grupy.

Optymalnym rozwiązaniem jest organizowanie nieukrytych spotkań dla współwyznawców z własnej ścieżki przy okazji większych świąt - i to spotkań połączonych z rytuałami religijnymi. Dajmy jednak możliwość opuszczenia zgromadzenia tym, którzy np., z powodów międzyludzkich nie czują się na nim dobrze. Ale z drugiej strony dawajmy też szansę wyjaśnienia tych międzyludzkich powodów i naprawienia miejsc, które zgrzytają... tylko po raz kolejny - nie na siłę...

Myślę, że grupowanie - tak. Ale nie na siłę. Zewnętrzne akcje informacyjne dla niepogan - nie. Jeszcze nie teraz. Wewnętrzne ścieżkowe spotkania, otwarte dla gości - tak. Spotkania międzyścieżkowe - być może, ale mam wrażenie, że zrobiło się nas zbyt wielu i ze zbyt różnorodnych dróg by miało to jeszcze sens - ten schemat już się chyba wyczerpał. Większe międzyścieżkowe akcje informacyjne - i rejestracja związków wyznaniowych jeszcze nie...

Publiczne zamieszczanie rzetelnych informacji, w taki sposób, by zainteresowany trafił do współwyznawców - tak. Kontakty między grupami wyznawców tej samej religii - również.

Ale szukanie kontaktów z kimś tylko dlatego, że jest współwyznawca, a poza religią dzieli nas wszystko? Na innych ścieżkach może tak, w Asatru moim zdaniem odpada...

Oczywiście to moje prywatne zdanie i sensownymi argumentami dam się przekonać, betonem nie jestem ;)

I w ten sposób zmusiłeś mnie, Zaratustro do wypowiedzi znacznie szerszej niż prywatna, na prywatnym blogu, który chyba zostanie zresztą niebawem zlikwidowany z uwagi na obecność w nim treści zbyt prywatnych i nie do końca już aktualnych...

Swoją drogą ciekawe, jak tam trafiłeś, chyba zewsząd powywalałam linki, a na fb link do tej właśnie notki mogli widzieć tylko znajomi. Ech, pogański światek jest mały najwyraźniej, trzeba w nim więcej milczeć...




Dodatkowo - w kwestii już czysto asatryjskiej, a dotyczącej tematu, polecam świeżo popełniony artykuł Szerszenia: http://runy.net.pl/content/asatru-niemisyjne
« : Październik 06, 2012, 13:15:16 Hrefna »

Zoroastres
Poganie
Heliodromus


Reputacja: 5
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Hellenizm reformowany] : 1187


(nie jestem zaratustrianinem)


« #2 : Październik 06, 2012, 14:37:25 »

Skoro zostałam wywołana do tablicy - odpowiem. A przynajmniej postaram sięwyjaśnić, o co mi chodziło.
Cóż, to raczej ja poczułem się wywołany do tablicy, gdyż odczytałem Twój posta jako (ukrytą) polemikę z jednych z moich ostatnich ;)
 


Swoją drogą ciekawe, jak tam trafiłeś, chyba zewsząd powywalałam linki, a na fb link do tej właśnie notki mogli widzieć tylko znajomi. Ech, pogański światek jest mały najwyraźniej, trzeba w nim więcej milczeć...
Ludzie zapominają, google pamięta ;) Albo zanim pousuwałaś linki po prostu zaprenumerowałem Twój kanał RSS licząc, że kiedyś przemówi.
Wieczorem spróbuję odnieść się do meritum, teraz wracam do roboty...

Viking
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 4
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Listopad 15, 2009

[Asatru] : 1092



« #3 : Październik 06, 2012, 22:28:48 »

Rozumiem że zakładanie asatryjskiej rodziny to już poważna sprawa ale mi generalnie nie o to chodzi gdy staram się promować "pogaństwo". Z nikim nie chce osobiście wiązać swojego losu itd nie chce też nikogo na asatru nawracać bo nie staram się promować asatru a raczej ogólnie politeizm.
Chodzi mi o promowanie politeistycznego sposobu myślenia, etyki, spojrzenia na świat (oczywiście robie to przez pryzmat asatru bo tu na ten temat mam odpowiednią wiedze) - tak aby ludzie dyskutując czy jest bóg czy go nie ma może jeszcze zadali sobie pytanie czy przypadkiem nie ma wielu. Większość nawet o tym nie pomyśli chyba że to pytanie im się podsunie, uwiarygodni się twierdzącą odpowiedź. Wtedy wielu się zastanowi i część uzna że w istocie bogów jest wielu, może cżęść wybierze asatru, inni hellenizm a jeszcze inni wicca.
Ktoś zapyta po co promować politeizm a dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta. Zwyczajnie uważam politeizm za "fajny" wiarygodny pogląd na świat, etyke i życie i myśle że warto go promować. Fajniej by mi się żyło w świecie gdzie wiele osób podzielało by moje poglądy np na etyke. To jak jest postrzegana moja filozofia (czy jest znana, choć troche szanowana i ugruntowana czy też nikt o niej nie słyszał i kazdy ma to a jakieś dziwactwo), religia i etyka może też wpłynąć na to czy jak będzie się do niej odnosic prawo. Choćby czy nosząc nóż/broń zostane uznany za wariata czy normalnego cżłowieka który ma prawo do samoobrony/ posiadania narzędzia.
Na tej samej zasadzie promuje moje poglądy polityczne - nie czuje niechęci do ludzi o innych poglądach lecz chciałbym aby w mojej społeczności było sporo ludzi spoglądających na polityke jak ja co nie znaczy że mam odrazu się bratać z każdym kto zmieni poglądy na prawicowe ;)

Asatru
Stara Wiara czuwa...Starzy Bogowie powracają...

"Olbrzym przechwalał się, że wypije Asom całe ich piwo. Dopiero ta groźba zaniepokoiła ostatecznie bogów"

Nie martw się jeśli ze wszystkich stron otaczają Cię wrogowie - to oznacza że nie musisz się zastanawiać w którą stronę strzelać ;)
Hrefna
krucza wiedźma
Poganie
Miles


Reputacja: 3
Offline Offline

: Kobieta

U nas od: Październik 23, 2010

[druidyzm -> Asatru] : 122



« #4 : Październik 06, 2012, 23:13:36 »

I tu się różnimy - chociaż owszem, niewątpliwie etyka i jej realizacja sposobem życia ma kluczowe znaczenie. Jednak ja uważam, że zarówno poglądy polityczne, jak i religijne to sprawy osobiste, chyba że ma się naturę działacza. Ja jej nie mam, preferuję zasadę, wg której każdy powinien żyć własnym życiem, z jedynym wymogiem, by nim realizował te zasady, pod którymi się podpisuje, inaczej niezależnie od poglądów jakie prezentuje, jeśli nie znajdą odzwierciedlenia w jego postępowaniu, uznam go za hipokrytę :)
« : Październik 06, 2012, 23:42:07 Hrefna »

Asphodelus
Globalny moderator
Perses
*****

Reputacja: 2
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Marzec 19, 2010

[Politeizm Grecki (Hellenizm)] : 905


Bo ceną wolności jest wiedza.


« #5 : Październik 07, 2012, 18:13:14 »

Moje zdanie na ten temat jest w założonym prze ze mnie wątku na forum asatru com pl. Kto chce niech zajrzy na tamtą dyskusję, bo nie chce mi się tego pisać po raz wtóry ( zresztą tamten wątek jest chyba powodem powstania tego.)

Stare na nowo się odradza... jak Fenix nieśmiertelny, ogniem fałsz wypala, by prawda na czystej ziemi zakwitła.
Hrefna
krucza wiedźma
Poganie
Miles


Reputacja: 3
Offline Offline

: Kobieta

U nas od: Październik 23, 2010

[druidyzm -> Asatru] : 122



« #6 : Październik 07, 2012, 20:59:35 »

Powodem powstania tego jest moja myśl zamieszczona na blogu, który najwyraźniej ma o wiele więcej czytelników, niż się spodziewałam. Wątku na forum asatru - szczerze mówiąc - nie czytałam, jestem tam ponownie zarejestrowana od niecałego tygodnia i zaglądam bardzo rzadko, ale zaraz zajrzę i się z nim zapoznam.

Viking
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 4
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Listopad 15, 2009

[Asatru] : 1092



« #7 : Październik 07, 2012, 21:17:42 »

Może jestem "działaczem" ale jednak uważam religie i polityke za kwestie bardziej społeczne niż może się wydawać. Może się tak nie wydawać bo zyjemy w czasach względnego spokoju politycznego i religijnego ale to czy mam płacić podatki, czy mam prawo do posiadania broni itd itd to jak najbardziej sprawa społeczna i nie mam zamiaru rezygnowania tu z możliwości promowania własnych poglądów. Tak samo sprawą społeczną jest to jak w okolicy jest postrzegane moje wyznanie i mój system wartości, czy otaczają mnie ludzie którzy szanuja moją religie i poglądy czy też tacy którzy nazywają mnie niewiernym i uważają że mają prawo bić swoje żony. Teraz może się to wydawać nieistotne ale w mniej spokojnych czasach własnie takie rzeczy zadecydują o tym jak będzie się nam poganom zyć a może i o tym czy bedziemy żyć. To czy moge dokonać eutanzaji to też sprawa społeczna - a zabrania się tego tylko dlatego że dominuje jeden pogląd na etyke.
Świat się zmienia cały czas i myśle że każdy powinien starać się jakoś mieć na te zmiany wpłych, choćby lokalnie. Osobiście nie przyjmuje poglądów tylko dla siebie - uważam że poglądy są po to aby je promować bo inni napewno z tego nie zrezygnują;) Zadziwiające że tak wielu odcinających się od działania i "promowania poglądów" jednak reaguje w wypadkach takich jak "Marsz niepodległości" czyli wtedy gdy dzieje się coś co im się nie podoba. Niestety zapominają że gdy rezygnujemy z promowania swych poglądów właśnie do głosu dochodzą inne, te które "nam się nie podobają" ;)
Oczywiście inną sprawą są upodobania tu jednak ani polityki ani religii nie zaliczam - upodobania to to co lubimy zjesc na obida albo robić w sypialni ;)

Asatru
Stara Wiara czuwa...Starzy Bogowie powracają...

"Olbrzym przechwalał się, że wypije Asom całe ich piwo. Dopiero ta groźba zaniepokoiła ostatecznie bogów"

Nie martw się jeśli ze wszystkich stron otaczają Cię wrogowie - to oznacza że nie musisz się zastanawiać w którą stronę strzelać ;)
Viking
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 4
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Listopad 15, 2009

[Asatru] : 1092



« #8 : Październik 07, 2012, 21:32:56 »

Myśle też że mamy prawo oceniać religie tak jak systemy polityczne. Nie uznaje czegoś takiego że jak ktoś mówi o "narodzie wybranym" i motywuje to politycznie to jest źle ale jak motywuje to religijnie to jest wszystko ok.

Asatru
Stara Wiara czuwa...Starzy Bogowie powracają...

"Olbrzym przechwalał się, że wypije Asom całe ich piwo. Dopiero ta groźba zaniepokoiła ostatecznie bogów"

Nie martw się jeśli ze wszystkich stron otaczają Cię wrogowie - to oznacza że nie musisz się zastanawiać w którą stronę strzelać ;)
Hrefna
krucza wiedźma
Poganie
Miles


Reputacja: 3
Offline Offline

: Kobieta

U nas od: Październik 23, 2010

[druidyzm -> Asatru] : 122



« #9 : Październik 07, 2012, 22:27:28 »

Jeśli chodzi o prawo oceny - mamy niewątpliwie prawo według własnego klucza oceniać wszystkich i wszystko. Systemy polityczne, a nawet religie. Dlatego ja np. jako szkodliwe i zdecydowanie osłabiające ludzki potencjał, oceniam chrześcijaństwo.

Zoroastres
Poganie
Heliodromus


Reputacja: 5
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Hellenizm reformowany] : 1187


(nie jestem zaratustrianinem)


« #10 : Październik 07, 2012, 23:35:02 »

Po tym, co napisał Viking mam niewiele do dodania. Co mnie faktycznie martwi w kręgu asatryjskim (właśnie się tam zarejestrowałem i przeczytałem tamten wątek), to skrajnie indywidualistyczne podejście do religii. Mogę wierzyć w co chcę, więc wiara innych mnie nie obchodzi, chrześcijaństwo równie dobre jak asatru itd. Po pierwsze nie uważam, by było równie dobre, po drugie, chrześcijaństwo nie uważa, by było równie dobre, po trzecie, gdy ktoś słyszy, że dana religia jest równie dobra jak inne, to niby dlaczego miałby  ją wybrać? Posłucha raczej tego, kto będzie przekonywał, że jego jest najlepsza. Świat jest, jaki jest, życie to walka, chcemy, czynie, religie walczą również między sobą.
Nie zależy mi na tym, by moja religia uzyskała hegemonię, by zatryumfowała. Wystarczy mi, gdy zaistnieje, gdy będzie z kim się spotykać, gdy zaczną być odprawiane święta, rozwijana teologia itd. Religia potrzebuje ludzi, by żyć, stąd zależy mi, by ich jakoś przyciągnąć. - to punkt wyjścia.
Zależy mi na tym, by moja religia zaistniała w świadomości ludzi jako opcja. Nie satysfakcjonuje mnie wysoka pozycja w google, bo, aby znaleźć coś w google trzeba wiedzieć co wpisać. Naszą stronę znajdzie ktoś, kto już szuka informacji o pogaństwie, ja chciałbym, by komuś, kto decyduje się odrzucić dominującą religię w głowie pojawił się wśród opcji hellenizm. Tymczasem większości ludzi trudno by było uwierzyć, że ktoś może czcić bogów Olimpu.


Viking
Kadra
Heliodromus
******

Reputacja: 4
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Listopad 15, 2009

[Asatru] : 1092



« #11 : Październik 08, 2012, 09:54:08 »

Jeśli chodzi o prawo oceny - mamy niewątpliwie prawo według własnego klucza oceniać wszystkich i wszystko. Systemy polityczne, a nawet religie. Dlatego ja np. jako szkodliwe i zdecydowanie osłabiające ludzki potencjał, oceniam chrześcijaństwo.

Myśle podobnie i na podstawie oceny staram się promować coś innego, coś co oceniłem jako lepsze przynajmniej dla mnie. Na tej samej zasadzie lubie koty i nie chciałbym alby np pojawił się pogląd że są jak szczury i musimy je zwalczać. Aby tak się nie stało ludzie o innych poglądach na temat kotów muszą je promować ;) Bardzo mnie dziwi że jak promujesz ekologie czy wegetarianizm to wszystko jest ok (a to przecież też są jakieś poglądy z którymi ktoś się może zupełnie nie zgadzać) ale jak się wychylisz z promowaniem politeizmu to już jesteś Rydzyk ;)

Asatru
Stara Wiara czuwa...Starzy Bogowie powracają...

"Olbrzym przechwalał się, że wypije Asom całe ich piwo. Dopiero ta groźba zaniepokoiła ostatecznie bogów"

Nie martw się jeśli ze wszystkich stron otaczają Cię wrogowie - to oznacza że nie musisz się zastanawiać w którą stronę strzelać ;)
Hrefna
krucza wiedźma
Poganie
Miles


Reputacja: 3
Offline Offline

: Kobieta

U nas od: Październik 23, 2010

[druidyzm -> Asatru] : 122



« #12 : Październik 08, 2012, 10:02:54 »

To też nie tak. Ja po prostu preferuje życie, zgodne z pewnymi zasadami i w kontakcie z pewnymi bogami. Coraz większy nacisk kładąc na sferę prywatności. Politykę i promowanie czegokolwiek zostawiam innym, sama wybierając zajmowanie się po prostu życiem :) - poza pogańskim bagienkiem.

Asphodelus
Globalny moderator
Perses
*****

Reputacja: 2
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Marzec 19, 2010

[Politeizm Grecki (Hellenizm)] : 905


Bo ceną wolności jest wiedza.


« #13 : Październik 08, 2012, 14:10:27 »

Politykę i promowanie czegokolwiek zostawiam innym, sama wybierając zajmowanie się po prostu życiem :)
Oj, tu ten spójnik jest zbędny i wprowadza zamieszanie. Czy promocja to jakaś podgrupa polityki czy co? Jeśli ktoś tylko i wyłącznie głosi swe poglądy ale całkowicie odcina się od polityki to źle?

Dam ci przykład: jeśli ktoś zakłada apolityczne stowarzyszenie to on tylko promuje się i to nie jest polityka, ale jest to polityką dopiero jak zacznie przejawiać chęć zdobycia posady politycznej. 

Choć oczywiście, że nie możemy mu odmawiać prawa do posiadania poglądów politycznych, (które ma każdy) i wobec tego ciężko było by było spotkać politeistę popierającego partię jawnie katolicką, bo było by to z nim samym sprzeczne. 
« : Październik 08, 2012, 14:14:25 Asphodelus »

Stare na nowo się odradza... jak Fenix nieśmiertelny, ogniem fałsz wypala, by prawda na czystej ziemi zakwitła.
Zoroastres
Poganie
Heliodromus


Reputacja: 5
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Hellenizm reformowany] : 1187


(nie jestem zaratustrianinem)


« #14 : Październik 08, 2012, 15:41:56 »

Politykę i promowanie czegokolwiek zostawiam innym, sama wybierając zajmowanie się po prostu życiem :) -
Jako hellenista nie mam takiego komfortu. Jeśli nie chcę być hipokrytą muszą (bez mieszania) zajmować się sprawami mojego polis, bo moi bogowie nie są bogami prywatnymi, ale bogami poli-tycznymi. Zwłaszcza Dzeus by się obraził i nazwał idiotą.
Zostawić promowanie innym - też bym tak chciał, ale hellenistów trochę za mało jest, i zostawić... komu?
Jeszcze z dawniejszego posta:
Cytuj
że "nowy" też powinien wykazać się jakimś działaniem, wykrzesać z siebie choćby takie minimum działania, żeby do grupy wyznawców trafić.
Myślę, że mówiąc o promocji politeizmu nikt nie miał na myśli chodzenia po domach. Dla mnie oznacza to trzy rzeczy (kolejność nie odzwierciedla kolejności ani wagi):
a) próba rozsądnego zaistnienia w przestrzeni publicznej, aby po prostu ludzie wiedzieli, że takie religie w Polsce są, są praktykowane
b) organizowanie np. wykładów informacyjnych. Czy pójście na wykład jest już minimum działania?
c) obmyślenie takiego sposobu prezentacji politeizmu, by przekonać tych, którzy by chcieli dać się przekonać.  Gdy mnie ktoś zagadnie o moją wiarę, zaczepi etc. Nie mam wątpliwości, że nie da się przekonać tych, którzy będą tego chcieli.


: 1 2 3 4 »  
Portyk  |  Pogaństwo  |  Renesans dawnych religii i nowe drogi pogaństwa (Moderator: Feanaro)  |  Wątek: Dlaczego popularyzować pogaństwo
:  

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.15 | SMF © 2011, Simple Machines
Mercury design by Bloc
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
0.075178