Portyk

Pogańskie ścieżki => Hellenizm => Wątek zaczęty przez: Zoroastres w Listopad 25, 2010, 18:35:27

Tytuł: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Listopad 25, 2010, 18:35:27
Tak się zastanawiam, jak rozwiązujecie od strony praktycznej kwestię libacji. Gdy się czyta Homera, to Grecy zwykli wylewać odrobinę wina na cześć Bogow przy każdym posiłku. Sądzę, że to zwyczaj warty praktykowania. Jednak w naszym warunkach nie może się obyć bez jakiejś modyfikacji. Nie będziemy przecież wylewać wina czy herbaty na parkiety czy dywany. Jak sobie z tym radzicie?
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Feanaro w Listopad 25, 2010, 19:27:10
Dobre pytanie  ;)
Zawsze ulewam na ziemię na cześć Bogów gdy jestem w plenerze, tzn. na grillach, ogniskach i podczas picia "pod chmurką". Ale jestem racjonalnym człowiekiem, przecież siedząc w gościach czy nawet z gośćmi w swoim domu nie będę na podłogę czy przez balkon lał alkoholu. Spotkałem się również z sytuacją zanurzenia dwóch palców w piwie i strzepnięciu na podłogę w pubie, ale sam tego nie praktykuję.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Listopad 25, 2010, 19:42:47
Też tak staram się robić jak jest sposobność, a nawet jak przybywali do mnie goście zdażało mi się wyjść na balkon w tym celu. Przy codziennej modlitwie jest to też dość problematyczne, bo muszę przy każdej modlitwie odejść od ołtarzyka i wyjść na balkon lub otworzyć okno.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Feanaro w Listopad 25, 2010, 20:27:40
Ja wychodzę z zasady zdroworozsądkowej. Przepraszam za określenie, ale to kretyńsko wygląda jak ktoś otwiera okno i wylewa na dół piwo z butelki czy kielicha wódy  ;) Myślmy racjonalnie, przecież gdybyśmy przenieśli się do starożytnego Rzymu czy żyli współcześnie w kraju pogańskim nie byłoby takich rzeczy. Nie bądźmy "jasełkowymi neopoganami", bo to prowadzi tylko do dyskusji w stylu "azali powinniśmy w święta wołu zarzynać, bowiem praojce nasi przed tysiącem lat tak czynili".
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Listopad 25, 2010, 20:38:17
Osobiście nie praktykuję wylewania za okno czy balkon. Na ołtarzyku mam mosiężną miseczkę (kupioną w antykwariacie), gdzie w czasie modlitw wylewam. Wiem, że to nie do końca ortodoksyjne, bo powinno być na ziemię, ale liczy się chyba ofiarowanie.
W czasie posiłków to pewien problem. Myślałem nad tym, by poszukać jakiś rekwizyt, powiedzmy niewielki blaszany płaski spodek, który można by nosić w portfelu, albo coś podobnego (jakąś małą łyżeczkę?). To oczywiście byłoby dziwactwo wyjmować coś takiego w pubie, ale z drugiej strony, takie dziwactwo przyciąga uwagę innych i skłania do pytań - tak wszak szerzą się religie.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Listopad 25, 2010, 20:42:03
hm, i co z tym później robisz?
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Listopad 25, 2010, 20:44:55
Na następny dzień, gdy alkohol już odparuje po prostu wylewam i myję miseczkę.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Feanaro w Listopad 25, 2010, 20:50:19
To oczywiście byłoby dziwactwo wyjmować coś takiego w pubie, ale z drugiej strony, takie dziwactwo przyciąga uwagę innych i skłania do pytań - tak wszak szerzą się religie.
A czy musimy być "dziwakami"  ;)
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Listopad 25, 2010, 21:02:30
Troszkę (w 5%) tak. Religie racjonalne w 100% zwykle skupiają kilku profesorów na krzyż i  w gruncie rzeczy są martwe.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Listopad 25, 2010, 21:03:08
Cóż, pojęcie dość relatywne. Ale przyjmując powszechne konwenanse to nie da się ukryć, że dziwakami jesteśmy.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Feanaro w Listopad 25, 2010, 21:05:11
Miałem na myśli dziwactwo w stylu bieganie po knajpach z miseczkami w które się odlewa piwo, toż to postępki na poziomie ultraortodoksyjnych żydów  ;)
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Listopad 25, 2010, 21:20:19
No może tak, ale to moczenie palców w piwie to już chyba bardziej do przyjęcia.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Listopad 25, 2010, 21:21:09
@Feanaro, a masz może pomysł na coś mniej dziwacznego, ale jednak trochę?
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Feanaro w Listopad 25, 2010, 21:22:06
Jak trochę to z tymi palcami, jak PacalII napisał  ;)
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Listopad 25, 2010, 21:27:21
Z gorącą herbatą czy kawą byłoby gorzej ;) no i na strzepywanie też by krzywo patrzono...
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Listopad 25, 2010, 23:25:42
Libacja z herbaty? Picie herbaty w barze? Nie wiem co dziwniejsze :P. A strzepywanie i tak lepsze od miseczki...
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Rutilius w Listopad 25, 2010, 23:31:33
Była swego czasu dyskusja na ten temat na anglojęzycznym forum hellenistycznym i okazuje się, że wielu tak robi. Nie wszyscy pijają alkohol, a także nie wszyscy Bogowie/boginie alkohol akceptują (przynajmniej wg przekonania tamtejszych forumowiczów), choć nie wymieniono konkretnie, podejrzewam, że dla Demeter czy Artemidy lepiej lać mleko.
tutaj znalazłem podobny wątek:
http://hellenismos.us/f/YaBB.pl?num=1239203171
Tutaj krótka definicja
Cytuj
Libations
A libation is the ritual pouring of a drink as a sacrifice. Wine (or other liquid) is poured into a cup, a portion is spilled on an altar or ground, and participants share the remains. Libations can also be poured to solemnize agreements. Traditional libations include milk, honey, and mixed wine. The use of libations at a sacrifice and at banquets is universal. Additionally, the practice of making libations is used to reinforce prayers. In daily practice, this act begins or ends the main meal.
http://hellenismos.us/b/2008/05/back-to-the-basics-a-quick-guide-for-hellenismos/
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Listopad 26, 2010, 11:06:28
Cóż, mlekiem się człowiek nie spaży. A co do herbaty lub kawy, to albo troszkę odczekać, albo się poświęcić trzeba ;) (zresztą nie trzeba wsadzać całych palców do kubka). W niektórych kulturach ludzie składali ofiarę z własnej krwi, więc taka libacja raz na jakiś czas to nic takiego.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Rutilius w Listopad 26, 2010, 14:09:07
Szukałem trochę, ale nie znalazłem, by ktoś stosował herbatę czy kawę, generalnie za tradycyjne "surowce" uważa się wino, wino z miodem, oliwę, mleko.
PacalII, mógłbyś może przetłumaczyć  Modern Application ze strony http://sites.google.com/site/spondelibation/home/reconstruction-of-hellenic-polytheistic-practices/liturgical-resources/libation ?
Warto by napisać w ogóle tekst o libacjach w ujęciu tradycjnym jak i współczesnym, trochę może wzorowany  na wyżej przytocznym.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Listopad 26, 2010, 15:29:19
Ok, postaram się na jutro to przetłumaczyć (choć możliwe, że już dzisiaj wieczorem).
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Listopad 26, 2010, 22:22:57
Cóż, mlekiem się człowiek nie spaży. A co do herbaty lub kawy, to albo troszkę odczekać, albo się poświęcić trzeba ;) (zresztą nie trzeba wsadzać całych palców do kubka). W niektórych kulturach ludzie składali ofiarę z własnej krwi, więc taka libacja raz na jakiś czas to nic takiego.
To pół problemu, ale co ludzie powiedzą na to chlapanie po podłodze?
Może w sytuacji nierytualnej (czyli nie przed ołtarzykiem), zwykłych posiłków, wprowadzić inny "rytuał", nie libację (skoro wg Rutiliusa kawa czy herbata są nieortodoksyjne, to pewnie piwo również). Np pozostawienie ostatniego łyku na dnie szklanki i ofiarowanie ich Bogom, czy duchom domowym.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Listopad 27, 2010, 09:12:34
Nie przesadzajmy, namaczając dwa palce i strzepując, aż tak podłogi nie ochlapiemy. A co do ostatniego łyku, to jest nawet zasada, żeby dając innym się napić z butelki nie dawać ostatniego łyka, bo jest tam najwięcej śliny i zarazków. Więc co dopiero ten ostatni łyk dawać Bogom ;).
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Listopad 27, 2010, 12:06:44
żeby dając innym się napić z butelki nie dawać ostatniego łyka, bo jest tam najwięcej śliny i zarazków. Więc co dopiero ten ostatni łyk dawać Bogom ;).
Co racja, to racja, jeszcze by się nam Bogowie pochorowali ;D
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Listopad 27, 2010, 13:47:11
Hm, takie dawanie resztek to mi się zresztą z Prometeuszem kojarzy ;). Znaczy się z nabraniem Bogów na ofiarę z kości i tłuszczu.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Listopad 27, 2010, 19:57:50
Dobra, zgoda, ale chlapać po dywanie gościom nie zamierzam, nie chcę by do pogan przylgnęła etykieta "świń" czy ludzi niewychowanych.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Asphodelus w Listopad 27, 2010, 20:19:42
A może po prostu nie robić tego w gronie katolickim? Osobiście nie widziałem by w restauracjach ktoś się np. przeżegnywał  przed posiłkiem czy modlił. Moczenie palców w piwie może spowodować nawet dziwniejsze skojarzenia niż lanie na podłogę, zwłaszcza gdy zrobimy to przy pełnym kuflu (Patrzcie! On moczy brudne paluchy a potem to pije!). Helleńskie ulewanie napoju jest sprawdzalne praktycznie tylko na świeżym powietrzu.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Rutilius w Grudzień 02, 2010, 21:40:30
Moczenie palców również mi się nie podoba, ale nie zgadzam się, że ulewanie tylko na świeżym powietrzu. Zwykle w pomieszczeniu stosuje się jakieś naczynie. W tekście, który podsuwałem Pacalowi jest też propozycja by odlewać do naczynia (typu doniczka) z ziemią. Oczywiście, jeśli w doniczce mieszka roślinak, należy rozważyć potencjalne skutki podlewania ją winem ;)
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Oribasios w Luty 03, 2011, 01:56:52
Osobiście nie widziałem by w restauracjach ktoś się np. przeżegnywał  przed posiłkiem czy modlił.
W restauracji nie, ale na przyjęciu widziałem. Na wszystkich zrobiło to wrażenie - raczej pozytywne, jako przykład odwagi i bezkompromisowości.
A może po prostu - po asatryjsku nieco - pierwszy toast wznieść za (ku czci) Bogów?
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Asphodelus w Luty 03, 2011, 23:47:24
A może po prostu - po asatryjsku nieco - pierwszy toast wznieść za (ku czci) Bogów?
To wersja light, wersja strong przewiduje trzynaście toastów- według reformowanego hellenizmu, za każdego Olimpijczyka  ;)
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Rutilius w Styczeń 14, 2012, 15:41:48
To ja podniosę inną kwestię praktyczną - używacie kadzideł, a jeśli to jakich? Ktoś z was może używa sypkich?
Pierwotnie używałem zwykłych, tych na patykacha, ale od około roku przesiadłem się na sypkie. Mam tylko jeden problem - potrzeba do tego odpowiedniego węgla drzewnego. Kiedyś miałem bardzo dobry z bambusa, ale się skończył. Ten co używam obecnie ma fatalną wadę; jest nasączony czymś, co ma ułatwiać zapalanie, ale w rezultacie zdarza się (nie zawsze, ale jednak), iż wybucha i rozrzuca iskry w koło.
Zastanawiam się, czy nadawałby się węgiel używany do fajek wodnych - miał ktoś z nim do czynienia?
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Feanaro w Styczeń 14, 2012, 18:14:28
Ja używam "zwykłych" kadzidełek, patyczków. I takie małe okrągłe świeczki :)
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Władyka w Czerwiec 21, 2013, 13:25:01
Ja nie używam żadnych kadzidełek, ale kupuję takie małe zapachowe świeczki. Używam ich do modlitwy, i moim zdaniem sprawdzają się.
A co do libacji, ja składam ofiarę tylko w trakcie modlitwy, albo gdy za coś chcę podziękować. Gdy jestem w pomieszczeniu to po prostu wznoszę toast, co jest chyba najbardziej praktyczne. O wylewaniu odrobiny przy każdym posiłku wcześniej nawet nie pomyślałem...
Z tego co dobrze pamiętam dawni Słowianie spożywali ofiarowane bogom pokarmy, więc wydaje mi się to w porządku.
Tytuł: Odp: Mała praktyczna kwestia
Wiadomość wysłana przez: Garrincha w Czerwiec 18, 2015, 23:04:47
wyspa KOS. dawna świątynia Asklepiosa słyszałem,co jeszcze polecacie obejrzeć? podróżowaliście do Grecji ?