Portyk

Źródła, czyli kto czyta - nie błądzi => Filmy, wystawy i inne wydarzenia => Wątek zaczęty przez: Feanaro w Listopad 01, 2012, 20:43:30

Tytuł: Siła wyższa
Wiadomość wysłana przez: Feanaro w Listopad 01, 2012, 20:43:30
Od jakiegoś czasu nadają w niedzielne wieczory na TVP1 nowy serial, w którym osią fabuły jest toczący się w polskiej wsi konflikt między mnichami z klasztoru a świeżo powstałym ośrodkiem buddyjskim. Oglądał już ktoś? Jakie wrażenia?

Pierwsze dwa odcinki moim zdaniem były głupkowate, potem fabuła nieco się poprawiła, choć nadal kuleje. Mnichów generalnie przedstawiono jako zacietrzewionych fanatyków, żyjących za murem w odizolowaniu od świata. Może i by to miało jakąś rację bytu, gdyby byli to cystersi czy kapucyni. Gorzej, że w filmie są to franciszkanie. A ci akurat nie mieszkają w wielkich średniowiecznych klasztorach na wsi i pracują wśród ludzi. Dziwne jest też wsadzenie siostry zakonnej do męskiego klasztoru. Jeśli chodzi o buddystów - poza mistrzem i jego głównym uczniem przedstawiono uczestników kursu jako karierowiczów i niewyżytych maniaków seksualnych, którzy nie wiadomo po co przyjechali do ośrodka - bo na pewno nie w celach związanych z buddyzmem. W sumie było już chyba z 9 odcinków, wciąż nie wiadomo do jakiej tradycji należy mistrz buddyjski - ubrany jest niby jak lama, w ośrodku powiewają flagi modlitewne i wiszą thangki, natomiast jego styl bycia i ćwiczenia mają akurat więcej wspólnego z zenem.
Trochę ponarzekałem, ale nie znaczy że nie ma plusów ;) Rola opata klasztoru (Fronczewski) i mistrza buddyjskiego (Dracz) są znakomicie zagrane. Podobnie świetnie, mimo przerysowania, wypadają braciszkowie i czwórka ich podopiecznych polityków. Broni się Piotr Grabowski jako prowadzący ośrodek buddyjski.
Natomiast role uczestników kursu buddyjskiego są żałosne. Katarzyna Żak gra przyzwoicie, choć jej rola jest infantylna (zakonnica rozmawiająca z aniołami).
Generalnie z odcinka na odcinek gagi są coraz śmieszniejsze. Nie jest to jakiś wysublimowany humor, ale jako niezobowiązująca rozrywka ujdzie. Próbuje podbijać w styl "Rancza", ale wychodzi z tego coś w stylu Stirlitza przy Klossie.