Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Pogaństwo a aborcja  (Przeczytany 4344 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Viking

  • Kadra
  • Heliodromus
  • ******
  • U nas od: Lis 2009
  • Wiadomości: 1092
  • Reputacja: 4
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tradycja: [Asatru]
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #15 dnia: Czerwiec 12, 2014, 23:35:22 »
Dziś mamy awersje do pewnych kar cielesnych ale one nie zawsze muszą być złe...Np chłosta - myśle że w wielu wypadkach była by ona lepszym rozwiązaniem niż wsadzanie kogoś do więzienia np na pół roku. Więzienie niszczy człowiekowi życie i dusze nawet jeśli nie trwa długo, do tego jest kosztowne. Chłosta boli ale potem taki człowiek moze tego samego dnia iść do pracy, rodziny itd...
Asatru
Stara Wiara czuwa...Starzy Bogowie powracają...

"Olbrzym przechwalał się, że wypije Asom całe ich piwo. Dopiero ta groźba zaniepokoiła ostatecznie bogów"

Nie martw się jeśli ze wszystkich stron otaczają Cię wrogowie - to oznacza że nie musisz się zastanawiać w którą stronę strzelać ;)

Offline Hrefna

  • krucza wiedźma
  • Poganie
  • Miles
  • U nas od: Paź 2010
  • Wiadomości: 122
  • Reputacja: 3
  • Płeć: Kobieta
    • Tradycja: [politeizm germański]
    • heathen.pl
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #16 dnia: Czerwiec 13, 2014, 23:00:21 »
A ja bym podeszła do sprawy aborcji od strony ontologicznej. Ontologia germańska zakłada, że wszystkie elementy ontyczne człowieka scalają się dopiero w chwili nadania imienia/przyjęcia do rodu. I dopiero wtedy człowiek staje się pełnym człowiekiem. Więc teoretycznie aborcja jest dopuszczalna do ostatnich dni ciąży. Oczywiście to tylko teoria. Pod względem filozoficznym mogłoby być w takim wypadku też dopuszczalne uśmiercanie noworodków zanim zostaną przyjęte do rodu/zostanie im nadane imię.

Na temat germańskiej ontologii/antropologii teologicznej można poczytać tutaj => http://gothiskandza.blogspot.com/2013/11/o-germanskiej-antropologii-teologicznej.html

Offline Rutilius

  • Down here I'm god
  • Administrator
  • Heliodromus
  • *******
  • U nas od: Sty 2009
  • Wiadomości: 1546
  • Reputacja: 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tradycja: [Hellenizm]
    • Katedra Rutiliusa
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #17 dnia: Czerwiec 13, 2014, 23:23:58 »
Taka ontologia ma głęboki sens, ale nie można jej przyjąć jako normy pod stanowienie prawa. Bo w takim wypadku zawsze może zdarzyć się (i stawiam piwo, że najpewniej już gdzieś/kiedyś się zdarzyła, ale nie chce mi się szukać) religia czy filozofia, która zakłada, że człowiekiem staje się dopiero w momencie przyjęcia inicjacji w jakimś konkretnym rycie, czy doświadczenia jakiejś (takiej czy innej) głębi istnienia, czy czego kto tam chce. Innymi słowy, może znaleźć się punkt widzenia, z które większość ludzi nie zasługuje na istnienie. Katolicy to zrozumieli i argumentując przeciw aborcji nie mówią już o momencie wstąpienia duszy w ciało (bo na takim gruncie nigdy nie będzie porozumienia), ale szukają faktów empirycznych, i moim zdaniem zasadniczo mają rację. Nie zgadzam się z nimi, co do absolutnie bezwarunkowego zakazu zabijania, ale do zabicia, zwłaszcza zabicia dziecka trzeba mieć cholernie dobry powód. Nawet psa czy kota bym bez cholernie dobrego powodu nie zabił, nie mówiąc o człowieku.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 13, 2014, 23:33:40 wysłana przez Rutilius »

Offline Feanaro

  • Kadra
  • Heliodromus
  • ******
  • U nas od: Sty 2009
  • Wiadomości: 1329
  • Reputacja: 5
    • Tradycja: [Wiara słowiańska]
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #18 dnia: Czerwiec 14, 2014, 17:49:25 »
Ja uważam, iż obecnie obowiązujące w Polsce prawo aborcyjne jest najlepsze z możliwych i naprawdę ktoś mądry je wymyślił - aborcja dopuszczalna gdy ciąża pochodzi z czynu zabronionego (gwałt, kazirodztwo), gdy zagraża życiu lub zdrowiu matki i gdy nastąpiły ciężkie uszkodzenia rozwojowe płodu. Oczywiście działacze pro-life od kilku lat krzyczą za jego ograniczeniem. Oznacza to, że gdy donoszenie ciąży spowoduje śmierć kobiety, musi ona donosić ciążę. Albo gdy donoszona do 9 miesiąca ciąża skutkuje narodzinami płodu bez mózgu, rąk i nóg, który przeżyje po porodzie co najwyżej kilkanaście sekund - też musi donosić i urodzić. Jest to chore. O ile się nie mylę, "etyka katolicka" zezwala na zabieg aborcji tylko w przypadku ciąży pozamacicznej.
Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…

Offline Rutilius

  • Down here I'm god
  • Administrator
  • Heliodromus
  • *******
  • U nas od: Sty 2009
  • Wiadomości: 1546
  • Reputacja: 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tradycja: [Hellenizm]
    • Katedra Rutiliusa
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #19 dnia: Czerwiec 14, 2014, 18:09:37 »
Co do ustawy - w pełni się zgadzam, jest najlepsza z możliwych. Może z wyjątkiem dwóch kwestii, które zresztą chyba nie dotyczą samej ustawy: skuteczności prawa oraz owej słynnej dzisiaj klauzuli sumienia. Mimo wszystko jestem w stanie zrozumieć lekarzy, dla których nawet w ustawowych przypadkach jest to zabieg, którego nie mogą wykonać, po prostu, osoby o wyższej wrażliwości, które nie potrafią tego potraktować jak ekstrakcję zęba. Jest to (jedna i druga kwestia) przede wszystkim sprawa procedur, ale czego wymagać po służbie zdrowia, w ramach której na wizytę u specjalisty trzeba czekać miesiące czy lata?

Offline Asphodelus

  • Globalny moderator
  • Perses
  • *****
  • U nas od: Mar 2010
  • Wiadomości: 905
  • Reputacja: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bo ceną wolności jest wiedza.
    • Tradycja: [Politeizm grecko-rzymski]
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #20 dnia: Czerwiec 14, 2014, 18:22:57 »
O ile się nie mylę, "etyka katolicka" zezwala na zabieg aborcji tylko w przypadku ciąży pozamacicznej.
A w jaki sposób argumentują ów wyjątek?
Stare na nowo się odradza... jak Fenix nieśmiertelny, ogniem fałsz wypala, by prawda na czystej ziemi zakwitła.

Offline Asphodelus

  • Globalny moderator
  • Perses
  • *****
  • U nas od: Mar 2010
  • Wiadomości: 905
  • Reputacja: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bo ceną wolności jest wiedza.
    • Tradycja: [Politeizm grecko-rzymski]
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #21 dnia: Czerwiec 14, 2014, 18:40:10 »
Taka ontologia ma głęboki sens, ale nie można jej przyjąć jako normy pod stanowienie prawa. Bo w takim wypadku zawsze może zdarzyć się (i stawiam piwo, że najpewniej już gdzieś/kiedyś się zdarzyła, ale nie chce mi się szukać) religia czy filozofia, która zakłada, że człowiekiem staje się dopiero w momencie przyjęcia inicjacji w jakimś konkretnym rycie, czy doświadczenia jakiejś (takiej czy innej) głębi istnienia, czy czego kto tam chce. Innymi słowy, może znaleźć się punkt widzenia, z które większość ludzi nie zasługuje na istnienie. Katolicy to zrozumieli i argumentując przeciw aborcji nie mówią już o momencie wstąpienia duszy w ciało (bo na takim gruncie nigdy nie będzie porozumienia), ale szukają faktów empirycznych, i moim zdaniem zasadniczo mają rację. Nie zgadzam się z nimi, co do absolutnie bezwarunkowego zakazu zabijania, ale do zabicia, zwłaszcza zabicia dziecka trzeba mieć cholernie dobry powód. Nawet psa czy kota bym bez cholernie dobrego powodu nie zabił, nie mówiąc o człowieku.
W Rzymie dziecko do ósmego dnia życia musiało być uznane przez ojca, jeśli nie było porzucane, ale nie można stwierdzić, że Rzymianie takiego wyrzekniętego dziecka nie uznawali za człowieka. Co nie oznacza że powstał taki iście natalistyczny punkt widzenia że ,,większość ludzi nie zasługuje na istnienie''. Jeśli chciano mieć dziecko to akceptowano je wychowywano i kochano.

Katolicy zrozumieli tyle, że spuścizną ich zachowań jest fanatyczne bronienie spłodzonego płodu, który gdy się rodzi natychmiast przestaje być w centrum uwagi. Jest to zimna i wyrachowana kalkulacja. Płodów będą katolicy bronić jak niepodległości, a że np. mamy patologiczną rodzinę z 10 dzieci, które się rodzą bo ksiundz z ambony zakazał używania kondomów, i że są one bite i głodzone to już katolików niewiele obchodzi.

Do XIX wieku niemowlęta nie miały praktycznie żadnej wartości bo skoro i tak 70% z nich umierało to kto by się nimi przejmował? Dziecko w kołysce to było takie ,,dziecko warunkowe'', bo będzie miało wartość dopiero jak przeżyje okres niemowlęcy.
Stare na nowo się odradza... jak Fenix nieśmiertelny, ogniem fałsz wypala, by prawda na czystej ziemi zakwitła.

Offline Rutilius

  • Down here I'm god
  • Administrator
  • Heliodromus
  • *******
  • U nas od: Sty 2009
  • Wiadomości: 1546
  • Reputacja: 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tradycja: [Hellenizm]
    • Katedra Rutiliusa
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #22 dnia: Czerwiec 14, 2014, 18:40:49 »
O ile się nie mylę, "etyka katolicka" zezwala na zabieg aborcji tylko w przypadku ciąży pozamacicznej.
A w jaki sposób argumentują ów wyjątek?
Z tego, co pamiętam, jeśli lekarz staje przed wyborem: ratować dziecko czy ratować matkę, to ma prawo podjąć wybór "nie ratowania" dziecka.

Offline Rutilius

  • Down here I'm god
  • Administrator
  • Heliodromus
  • *******
  • U nas od: Sty 2009
  • Wiadomości: 1546
  • Reputacja: 3
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tradycja: [Hellenizm]
    • Katedra Rutiliusa
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #23 dnia: Czerwiec 14, 2014, 18:50:54 »
W Rzymie dziecko do ósmego dnia życia musiało być uznane przez ojca, jeśli nie było porzucane, ale nie można stwierdzić, że Rzymianie takiego wyrzekniętego dziecka nie uznawali za człowieka. Co nie oznacza że powstał taki iście natalistyczny punkt widzenia że ,,większość ludzi nie zasługuje na istnienie''. Jeśli chciano mieć dziecko to akceptowano je wychowywano i kochano.
W rezultacie Rzym zapadł się pod siłami demografii, masowo zabijano dziewczynki, w rezultacie przyrost był tak niski, ze w legionach służyli barbarzyńcy. Żyjemy w XXI wieku, i warto się uczyć na błędach przodków.
Katolicy zrozumieli tyle, że spuścizną ich zachowań jest fanatyczne bronienie spłodzonego płodu, który gdy się rodzi natychmiast przestaje być w centrum uwagi. Jest to zimna i wyrachowana kalkulacja. Płodów będą katolicy bronić jak niepodległości, a że np. mamy patologiczną rodzinę z 10 dzieci, które się rodzą bo ksiundz z ambony zakazał używania kondomów, i że są one bite i głodzone to już katolików niewiele obchodzi.
Sorry, ale to argument od czapy. Równie dobrze można argumentować, że skoro w byłych koloniach panuje burdel i głód, to dawni kolonizatorzy powinni spuścić na Afrykę atomówki. Zupełnie nie wiem, skąd wziąłeś model rodziny katolickiej, w której musi być 10 dzieci i do tego głodzonych i do tego bitych. Katolicy są szurnięci, ale robienie z nich bestii na miarę Hitlera niczemu nie służy. Patologie zawsze się zdarzają, ale winni są rodzice, a nie ksiundz. Większość katolików ma swój rozum i od tego "modelu: szczęśliwie jest daleko.
Do XIX wieku niemowlęta nie miały praktycznie żadnej wartości bo skoro i tak 70% z nich umierało to kto by się nimi przejmował? Dziecko w kołysce to było takie ,,dziecko warunkowe'', bo będzie miało wartość dopiero jak przeżyje okres niemowlęcy.
"Żadnej wartości"? Czyli co, nie karmiono ich, nie wożono do lekarzy, nie pielęgnowano, nie rozpaczano po ich śmierci? Nie wydaje mi się.

Offline Feanaro

  • Kadra
  • Heliodromus
  • ******
  • U nas od: Sty 2009
  • Wiadomości: 1329
  • Reputacja: 5
    • Tradycja: [Wiara słowiańska]
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #24 dnia: Czerwiec 14, 2014, 19:02:07 »
O ile się nie mylę, "etyka katolicka" zezwala na zabieg aborcji tylko w przypadku ciąży pozamacicznej.
A w jaki sposób argumentują ów wyjątek?
Że z tego i tak nic nie będzie. Zarodek w jajowodzie i tak nie rozwinie się, a może spowodować ciężkie kalectwo lub nawet śmierć matki.
Zrozumianoż mnie? – Dionizos przeciw Ukrzyżowanemu…

Offline verm

  • Corax
  • *
  • U nas od: Lip 2012
  • Wiadomości: 18
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://ziedzm.blogspot.com/
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 09, 2014, 05:57:10 »
Cytuj
"Żadnej wartości"? Czyli co, nie karmiono ich, nie wożono do lekarzy, nie pielęgnowano, nie rozpaczano po ich śmierci? Nie wydaje mi się.

Karmiono i pielęgnowano oczywiście - z drugiej strony matki porzucały noworodki, a głodne psy rozwlekały potem ich wnętrzności po ulicach. Była to między innymi jedna z przyczyn stworzenia w Warszawie domu dla opiekuńczego dla dzieci. Otworzył go Boduen w XVIII wieku. Dodam tylko, że śmiertelność w takich domach przekraczała 90%.

Co do wożenia do lekarzy - pediatria nie cieszyła się zbytnią estymą przez całe wieki. Podręczników było jak na lekarstwo (prawdziwym przełomem była chociażby praca Śniadeckiego o wychowaniu dzieci). Dopiero wyodrębnienie oddzielnych łóżek i oddziałów szpitalnych sprawił, że pediatria "ruszyła z kopyta" i oddzieliła się później jako oddzielna specjalność medyczna.

Dla porządku dodam tylko, że istnieją przypadki urodzenia dziecka z ciąży pozamacicznej. Były to przypadki ciąż brzusznych rozwiązanych przedwcześnie drogą cięcia cesarskiego.

Offline Asphodelus

  • Globalny moderator
  • Perses
  • *****
  • U nas od: Mar 2010
  • Wiadomości: 905
  • Reputacja: 2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bo ceną wolności jest wiedza.
    • Tradycja: [Politeizm grecko-rzymski]
Odp: Pogaństwo a aborcja
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 11, 2014, 14:22:44 »
O! Dziękuję, że użytkownik ,,verm'' odkopał ten wątek bo o nim zapomniałem, zgadzam się całkowicie z tym, co powyżej napisałeś, i dodam od siebie, że np. z opowiadań dziadków (rocznik '28) którzy byli dziećmi chłopów wynika, ze nawet na początku XX wieku na polskiej wsi nie było miłości do dzieci pojmowanej obecnie. Dziecko płodziło się po to, aby pracowało w gospodarstwie, i pomagało rodzicom. Wcale nie było do kochania. Chów był bardzo zimny.
   Babcia miała 7 rodzeństwa, i gdy jedna z sióstr przeżyła tylko tydzień, to szybko o niej zapomniano.

Stare na nowo się odradza... jak Fenix nieśmiertelny, ogniem fałsz wypala, by prawda na czystej ziemi zakwitła.