Portyk

Źródła, czyli kto czyta - nie błądzi => Książki => Wątek zaczęty przez: Zoroastres w Wrzesień 03, 2011, 10:00:05

Tytuł: Wakacyjna lektura
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Wrzesień 03, 2011, 10:00:05
Może dla studentów nie jest jeszcze za późno by polecić coś lekkiego i przyjemnego na wakacje. Właśnie jestem w trakcie trzeciego tomu Sagi Pieśni lodu i ognia - Georga R. R. Martina. Pierwszy tom - Gra o tron - został dość wiernie zekranizowany w postaci serialu (bodaj HBO). Drugi tom to "Starcie królów" a trzeci "Nawałnica mieczy".
Jest to fantazy z rozmachem niemal Tolkienowskim (choć Tolkienowi moim zdaniem ustępuje). Rzecz rozgrywa się w świecie przypominającym nasze średniowiecze, choć są tam wplecione najrozmaitsze elementy z innych kultur (np. Mur - wzorowany chyba na chińskim murze chroniącym przed barbarzyńcami z północy). Elementy średniowieczne są tu przeniesione bardzo dosłownie, jak np. rycerskie turnieje, życie codzienne itd., co ten świat różni od europejskich wieków średnich to to, że wszystkie niemal królestwa są tam pogańskie. Wierzą w siedmiu bogów (Ojciec, Matka, Dziewica, Wojownik, Kowal, Nieznajomy i ktoś jeszcze, zapomniałem) - zwanych też nowymi bogami oraz w starych bogów - związanych z drzewami.
Całość okraszona sporą dawką erotyki (dość mocnej jak na literaturę tego typu, choć widzów Rzymu nie powinno nic specjalnie zgorszyć).
Tytuł: Odp: Wakacyjna lektura
Wiadomość wysłana przez: Pacal II w Wrzesień 03, 2011, 19:06:01
Też czytałem trochę, ze swojej strony jednak bardziej polecałbym Malazańską Księgę Poległych - Stevena Eriksona. Pieśni Lodu i Ognia mimo gatunku literackiego do jakiego należy zawiera dość mało elementów fantastycznych. Świat jest właściwie w miarę realistyczny, a stosunek do religii jakiś zanadto współczesny, humor jaki tam jest zwykle opiera się na sarkazmie, a same postacie też są w dużej mierze cyniczne i chłodne. W Malazańskiej Księdze Poległych elementów magicznych jest sporo, świat jest dziwny i oryginalny. Erikson starał się, żeby właśnie jak najmniej się opierać na Tolkienie.  Podobnie jak u Martina też są wątki polityczne i intrygi, ale udział w nich biorą nie tylko ludzie ale także potężni magowie, starożytne rasy a nawet sami Bogowie. Ci ostatni zresztą mają nie mniejszy udział w samej fabule niż śmiertelnicy. Przestrzegam jednak, że książki są dość długie a samych tomów jest dziesięć. Pierwsza książka może się wydać nieco nudna czasem, ale należy ją traktować właściwie jako taki 600-stronnicowy wstęp do całej powieści ;). Wątków erotycznych jest mało i nie są to zwykle nie mające nic do fabuły przerywniki ale ich przedstawienie ma zwykle uzasadnienie w fabule powieści.
Tytuł: Odp: Wakacyjna lektura
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Wrzesień 04, 2011, 23:15:36
Erikson będzie musiał chyba poczekać na przyszłe wakacje. U Martina najbardziej razi mnie sięganie do zgranych wątków popkultury, np. zombi.
Tytuł: Odp: Wakacyjna lektura
Wiadomość wysłana przez: Asphodelus w Wrzesień 04, 2011, 23:26:53
życie codzienne itd., co ten świat różni od europejskich wieków średnich to to, że wszystkie niemal królestwa są tam pogańskie.
A to są tam jakieś państwa chrześcijańskie/monoteistyczne?
Tytuł: Odp: Wakacyjna lektura
Wiadomość wysłana przez: Zoroastres w Wrzesień 04, 2011, 23:32:21
Jest, jeden władca opętany przez kapłankę wschodniego bóstwa ognia, która skłoniła go do palenia posągów i świątyń siedmiu. Posługuje się zresztą magią do usuwania jego konkurentów politycznych.
P.S. O, pardon, jest jeszcze jeden władca mający czerwonego kapłana, również posługujący się magią. Zobaczymy, może do końca powieści jeszcze inni się nawrócą ;)
Tytuł: Odp: Wakacyjna lektura
Wiadomość wysłana przez: Krwawy w Wrzesień 05, 2011, 17:04:18
Też czytałem trochę, ze swojej strony jednak bardziej polecałbym Malazańską Księgę Poległych - Stevena Eriksona.

Nie czytałem Stevena Eriksona Ksiąg Poległych, ale z tego co wiem inspirował się serią o Czarnej Kompanii - Glena Cooka. Bardzo polecam tą serię, liczy 10 książek, wydanych ostatnio zbiorczo w 4 tomach. Każdy po ok 50 zł, ale bardzo warto. Tomy są dość obszerne po 800-900 stron (ostatni chyba 1100). Głównym bohaterem zbiorczym jest grupa najemników, tytułowa Czarna Kompania. Akcja jest osadzona w świecie dark fantasy, gdzie o władzę ścierają się potężni czarnoksiężnicy. Nie ma dobrych i złych, są oni i my. Nie uświadczymy tu orków, elfów, krasnoludów itp, największymi potworami są ludzie. Wciągająca lektura. Polecam. :)
Tytuł: Odp: Wakacyjna lektura
Wiadomość wysłana przez: Asphodelus w Wrzesień 05, 2011, 17:37:39
Ja na razie jestem na etapie zbierania wszystkich starożytności- cóż czytałem z czegoś co dziś nazwalibyśmy powieściami?

Satiricon Petroniusza.

Powieść przygodowa z czasów Nerona. Dwóch biseksualistów (pan i sługa) podróżuje z Marsylii do Lampaskos. Celem podróży jest prawdopodobnie uzdrowienie impotencji głównego bohatera. którą otrzymał za karę znieważenia Priapa.

Piszę prawdopodobnie bo dzięki braku rzetelności mnichów zachowała się 1/10 środkowa część książki. Denerwuje szarpane zachowanie tekstu, są bowiem elementy normalnie ciągłe ale często tekst jest przerywany wpół zdania i przerwa trwa albo jedno zdanie albo wiele zdań albo brak dużego fragmentu. Potem raz jeszcze tekst normalny i znowu przerwa. Ja nie wiem czy ci przepisywacze średniowieczni po pijaku pracowali czy co? Przecież łacinę znali.

Metamorfozy Lucjusza Apulejusza. Tu na szczęście tekst zachowany w całości ale uwaga! Nie kupujcie chłamu z Ossolineum! Jakiś nadwrażliwy redaktorek usunął sceny erotyczne...

Polecam wydawnictwo Prószyński.

Kolejna powieść przygodowa tym razem z elementami romansu. Bohater podróżuje w interesach a jednocześnie chce nauczyć się magii, w skutek pomyłki zostaje zamieniony w osła, przezywa mnóstwo przygód zanim znów staje się człowiekiem. (Osobiście zdradzę jeszcze iż zakończenie mi się nie podoba.)

Jest jeszcze Prawdziwa Historia Lukiana ale w jej przypadku pytajcie Pacala. On ją czytał.

A czy czytałem jakąś fascynującą powieść współczesną? Władcę Pierścieni na pewno już czytaliscie, zatem nie zareklamuję...
Tytuł: Odp: Wakacyjna lektura
Wiadomość wysłana przez: Asphodelus w Październik 26, 2013, 15:04:03
Wakacje wprawdzie się już skończyły, ale mam do polecenia politeistyczną fantasy.
http://efantastyka.pl/n_slowianska-gra-o-tron-slowo-i-miecz-witolda-jablonskego-trailer-i-fragment-powiesci
Tytuł: Odp: Wakacyjna lektura
Wiadomość wysłana przez: Garrincha w Lipiec 02, 2017, 18:46:27
 „Ifigenia w kraju Taurów” (ww. 947-60)
A kiedy tam poszedłem, początkowo żaden gospodarz nie chciał mnie przyjąć, uważając mnie za znienawidzonego przez bogów. Ci ludzie jednak mieli trochę wstydu i zaoferowali mi gościnę przy osobnym stole, chociaż wszyscy przebywaliśmy pod jednym dachem. Zachowując ciszę, nie dawali mi możliwości rozmowy, tak bym mógł cieszyć się jedzeniem i piciem, pozostając w oddaleniu od nich, a napełniwszy każdemu jego naczynie równą ilością napoju Bakchosa, bawili się. Nie uważałem za właściwe zarzucać coś moim gospodarzom, więc ukrywałem mój ból w ciszy i udawałem, że tego nie zauważam, choć wzdychałem ciężko, ponieważ byłem mordercą mojej matki. I dowiaduję się, że moje nieszczęście stało się dla Ateńczyków rytuałem, i że nadal istnieje zwyczaj, że ludzie Pallady oddają cześć kubkowi (chous / pl. choes) o tej pojemności. (przeł. L. Ożarowska)




 co to za święto?, którego aition zostało tu opisane (ważne jest także, który to dzień tego święta i jak się nazywa), komu święto było dedykowane, kim jest osoba wypowiadająca tę kwestię?