Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Autor Wątek: Cykl Dionizyjski  (Przeczytany 1092 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Oribasios

  • Moderator
  • Leo
  • *****
  • U nas od: Sty 2009
  • Wiadomości: 209
  • Reputacja: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Cykl Dionizyjski
« dnia: Listopad 02, 2011, 09:42:47 »
W związku z dyskusją http://portyk.pantheion.pl/index.php?topic=876.msg5463 może warto by przedyskutować i popracować nad cyklem dionizyjskim naszych świąt
http://olympeion.pl/node/30 bo do nich opisów w ogóle nie mamy. Może zacznijmy właśnie od Anthesterii, które zwyczaje, sposoby obchodzenia warto/dałoby się przenieść z http://hellenizm.pantheion.pl/?art=Anthesterion#anthesteria
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2011, 12:05:28 wysłana przez Krwawy »

Offline Krwawy

  • Globalny moderator
  • Leo
  • *****
  • U nas od: Gru 2010
  • Wiadomości: 447
  • Reputacja: 4
  • Płeć: Mężczyzna
    • Tradycja: [Hellenizm reformowany]
Odp: Cykl Dionizyjski
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 02, 2011, 17:40:09 »
Z tego co tu widzę, to Anthesteria trwały 3 dni.
A dziady, za wikipedią: "Dziady obchodzone w noc z 31 X na 1 XI, zwane też Nocą zaduszkową, będące niejakim przygotowaniem do jesiennego święta zmarłych, obchodzonego w okolicach 2 XI (wedle faz księżyca)"

Czyli widzimy i tu i tu analogicznie 3 dni związane z świętem zmarłych. Tylko, że u nas to są 3 ciągłe dni, a u Rodzimowierców noc między dwoma i trzeci cały.
Moja propozycja: aby pierwszy dzień przypadał 31 X, drugi 1 XI, a trzeci 2 XI. Oczywiście jest to podyktowane zwyczajem, który istniał na długo przed nami i nie widzę problemu, aby przenieść to święto. U nas jest inny klimat i różne od śródziemnomorskich realia. Bogowie, ni zmarli nie poczują się urażeni, bo zostaną mimo wszystko uczczeni.
Dodatkowo jak już wspominałem osobiście czuję w tym okresie bliskość świata zmarłych, jakby granica stawała się cieńsza.
Kolejny argument: Widzimy obumieranie tego co nas otacza, drzewa zrzucają liście, nie jest to śmierć drzewa, ale symbol umierania.

Ofiary w realiach Rodzimowierczych: miód, kasza, jaja, kołacz (chyba?).
Ofiary w realiach Romańskich: wianki, kwiaty, jadło i wino.
Tutaj można dowolnie czerpać inspirację z 2 tradycji, nie jest to kwestia teologiczna.

*Pithoigia - wątpię by pojedyncze osoby zakupywały beczki wina, równie dobrze można to zamienić otwarciem butelki wina. Nie wiem też kto miałby być żoną archonta-króla, w naszych realiach gdzie święto nie jest państwowe. Odchodzi za to problem zamykania świątyń, nie mamy ich. :P
*Khoes - wieńce i wylewanie wina musi się odbyć w jakimś miejscu, ale odpada znów świątynia.

Starożytną formę święta uniemożliwia stosunek państwo/miasto - Hellenizm. Nie wiem co by mogło zastąpić te wydarzenia w Pithoigia i Choes. Zostaje samo picie wina. xD

Najradykalniejszy pomysł to ograniczyć się do Khutroi, jako dnia typowo dla zmarłych. Tylko wtedy, na który konkretnie przenieść?

Offline Oribasios

  • Moderator
  • Leo
  • *****
  • U nas od: Sty 2009
  • Wiadomości: 209
  • Reputacja: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Cykl Dionizyjski
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 02, 2011, 22:25:25 »
Co do terminu, to też się zgadzam. Żyjemy w realiach, nad którymi do końca nie panujemy. nawet muzułmanie i prawosławni żyjący w Polsce zaczęli też w tym okresie chodzić na groby: http://religie.wiara.pl/doc/997918.Takze-prawoslawni-i-muzulmanie-odwiedzaja-cmentarze
Czy aż 3 dni, to nie wiem, można przyjąć np. że zaczynamy 31 X wieczorem otwierając butelkę wina i pijąc w ciszy i samotności wspominając przodków i innych zmarłych. Kolejnego dnia można by juz pić w towarzystwie, ale też w milczeniu. Z hieros gamos bym zrezygnował, bo też sobie nie wyobrażam, jakby to miało wyglądać, no i nie pasuje za bardzo do tego charakteru święta. ostatniego dnia rano można by o świcie przeprowadzić jakiś rytuał odesłania ker. O tej porze można znaleźć gałązki głogu czy dzikiej róży, proponowałbym rodzinny spacer w jego poszukiwaniu, a potem wniesienie do domu z zawołaniem wypędzającym kery.

Offline Oribasios

  • Moderator
  • Leo
  • *****
  • U nas od: Sty 2009
  • Wiadomości: 209
  • Reputacja: 1
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Cykl Dionizyjski
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 06, 2011, 09:16:19 »
Skoro - jak na razie - nie pojawiają się inne głosy, możemy przyjąć, że święto Anthesterii mamy omówione?
To może przejdziemy do kolejnego dionizyjskiego nas czekającego.
Proponowałem, by świętować je z kulminacją 31 grudnia i zaczerpnąć z tradycji Saturnalii i Kronii.
było to święto na cześć tytana, co proponuję przewrotnie zinterpretować jako dzień zwycięstwa nad tytanami. + śmierć Dionizosa rozszarpanego przez tytanów a potem ocalonego przez Atenę i zrodzonego ponownie z Semele.
Był to dzień "wolny od pracy, wypełniały zabawy i uczty, przy których panowie usługiwali niewolnikom. Odbywały się także przyjęcia na koszt państwa." - czyli nasz Sylwester tu dobrze pasuje.