Portyk
politeistów

 start  PANTHΣION    ANTYK KONTRA CHRYSTIANIZM    BLOGOSFERA
Witamy, %1$s. Zaloguj się lub zarejestruj.
Listopad 17, 2018, 18:06:40

News
Witaj w Portyku!
W razie problemów technicznych proszę o kontakt:
rutilius[m@łpa]pantheion.pl
Stats
10790 1271 238
: BorkowskiM
* subskrybuj RSS
Portyk  |  Pogaństwo  |  Mitologia (Moderator: Oribasios)  |  Wątek: Wiele mitów jeden świat 0 i 1 Gość przegląda ten wątek.
: « 1 2 3 4 »
: Wiele mitów jeden świat  ( 16705 )

Zachęcamy do wzięcia udziału w dyskusji. Nie gryziemy! (za mocno)

Agni
Gość


« #30 : Wrzesień 10, 2009, 10:35:51 »

Właśnie znalazłem ciekawe FAQ Drew Campbella wyrażające stanowisko bardziej radykalnych helleńskich rekonstrukcjonistów: http://www.ecauldron.net/dc-faq.php
polecam zwłaszcza punkt: Why do Hellenic reconstructionists complain about Wiccans so much? zresztą Wicca dość często występuje w całym tekście.
Proponuję przyjąć ostatnie zdanie z tego akapitu: But at the end of the day, many Hellenes simply shrug and accept that theologies will differ—history has taught us at least that much.

Raczej nie bralam cie za radykala, - jestes? Mysle ze najwazniejsze zdanie w tym podanym przez ciebie linku to 'The immense growth of eclectic Wicca, spurred on by the marketing ploys of unscrupulous publishers, has created a large and vocal mass of uninformed practitioners—who are as disconcerting to the many highly educated and thoroughly trained Wiccans and Witches as they are to us reconstructionists'. Mysle ze zauwazyles ze autor tego tekstu caly czas juz od poczatku mowi o wiccanach eklektycznych. Nie jestem wiccanka eklektyczna tylko inicjowana i od 15 lat biore udzial w misteriach, wyksztalcenie tez mam w socjologii i archeologii. Prosze nie mysl o mnie w tych samych kategoriach w ktorych oceniasz New Age. Wiccanami eklektycznymi w tej chwili nazywa sie najrozniejsze masci pogan ogolnych, wicca cierpi przez to i choc akceptuje ich pogady moje zdanie na ich temat jest tylko lekko lepsze od zdania autora, no ale ja nie jestem radykalem. Wicca inicjowana, z misteriami i tajemnica jest czyms zupelnie innym. Wypowiadalam sie zreszta na ten temat na forum MPF - zapraszam.
rawimir
Gość


« #31 : Wrzesień 10, 2009, 11:03:39 »

Witam w Portyku szanownych gości!
Cytat: ’Rutilius”
Nie było moim pomysłem przeniesienie dyskusji ale problemu.
Przyjmuję do wiadomości ale pozostaje przy swoim zdaniu :)
Cytat: ’Rutilius”
Swoją drogą ciekawa analogia z kwestią rekonstrukcji i kontynuacji pogaństwa   . Czy niniejsza dyskusja może być nazwana kontynuacją, skoro nie ma bezpośredniej ciągłości (przynajmniej na poziomie technicznym)? Czy była kontynuacją od początku, czy dopiero od momentu, gdy wypowiedziały się Agni i Viki? A może stanie się kontynuacją, gopiero gdy zawita tu Ulf, Viking i Gythia's Hildr?
Byłaby rekonstrukcją, gdyby wszyscy jej uczestnicy wzięli w niej udział i wypowiedzieli mniej więcej te same sądy. Jest „tylko” kontynuacją, ponieważ dyskusja zaczęła się od nawiązania do poprzedniej. Tylko niektórzy uczestnicy tamtej zabierając głos tutaj a także pojawili się nowi dyskutanci. Tak więc widzę analogię do religii rekonstrukcyjnej (hipotetyczny wariant pierwszy dyskusji) i religii kontynuacyjnej (rzeczywisty wariant drugi dyskusji). Rzecz jasna, w przypadku uczestników w religii raczej mam na mysli bogów z konkretnego panteonu a nie ich wyznawców sprzed wieków, bo ci, rzecz jasna przebywają w zaświatach bądź przeżywają kolejne życia i całkiem nie są świadomi swoich dawnych wierzeń :).
Cytat: ’Rutilius”
Ale tu zgodzę się z uwaga Vikinga, którą gdzieś tam poczynił - czy nie mylisz rekonstrukcjonizmu, jako hobby pasjonatów historii, którzy umawiają się: rekonstruujemy Vikingów z XI wieku z rekonstrukcjonizmem pogańskim?
Nie, nie mylę. Nie chodzi o to, że religie rekonstrukcyjne skłaniają do życia w warunkach i na sposób minionych epok. Chodzi o to, że religie te w zasadzie zaniknęły. Przetrwały jedynie w literaturze bądź w folklorze a następnie nastąpiła ich rekonstrukcja. Osoby, które stały się nowymi wyznawcami arbitralnie dokonały wyboru epoki i etnosu, które stoją za rekonstruowaną religią. Załóżmy, ze jesteś Polakiem (piszę załóżmy, bo nie wiem. Możesz być na przykład Grekiem mieszkającym w Polsce), wiec jako Polak, mógłbyś być słowiańskim rodzimowiercą albo wyznawca dawnej religii Indoeuropejczyków, bądź wyznawca dowolnej religii ludów w Twojej linii pochodzenia. Dobór epoki i etnosu jest właśnie arbitralny. Jeszcze bardziej arbitralny jest wybór religi etosu, z którym masz związek kulturowy ale nie genetyczny. Możesz, rzecz jasna powołać się dorobek cywilizacyjny, powiedzieć, że Helleni pozostawili piękną spuściznę w postaci dzieł Homera, opisująca helleńskich bogów i ich historie, a inne religie nie, ale nie znaczy to, ze inne religie były gorsze. Rodzimowiercy słowiańscy sobie jakoś radzą mimo braku literatury.
Cytat: ’Rutilius”
Do wyboru każdej tradycji są jakieś racje, częściowo subiektywne, częściowo nie. Na przykład obiektywną racją za słowiańszczyzną mogą być względy patriotyczne, po prostu kontynuuje wiarę naszych przodków, itd. W ramach tak obszernej tradycji jak hellenizm również nie wszystko muszę akceptować, tak jak ówcześni poganie nie wszystko akceptowali i współcześni ludzie nie muszą akceptować wszystkiego ze współczesnej kultury.
Z tym się zgadzam. I gdyby na tym poprzestać, nie miałbym żadnych zastrzeżeń. To zdanie odnosi się także do wyboru wicca, jako religii. Jednak, to co mnie zaczęło bulwersować w dyskusji na forum PFI, to pogląd wyrażany mniej lub bardziej dobitnie, że 1)wicca nie jest religią, a już na pewno nie pogańską religią, 2) wiccanie kradną bogów innym religiom, 3) wicca jest njuejdżem.  Z tym się nie zgadzam zasadniczo.
Cytat: ’Rutilius”
Zastanawiałem się nad tym.
Jeden aspekt opisałem tutaj http://rutilius.pantheion.pl/?p=122
[/quote]Mam zastrzeżenia do twojej koncepcji pogaństwa jako religi polegającej na czci bogów konkretnego panteonu. To jest zbyt wąska definicja. Nie przeczę, że ludy politeistyczne zazwyczaj czczą bogów własnego panteonu ale właśnie ciekawe jest to, co się dzieje, kiedy spotykają bogów innych panteonów i jak interpretują ich istnienie.

Cytat: ’Rutilius”
Jeśli dla uwiarygodnienia wicca odwołujesz się do mitu, to nie różnisz się w niczym od Gythia's Hildr, kiedy powołuje się na Eddy. Ale w odróżnieniu od niej, twój mit założycielski staje się blefem założycielskim
Czym innym jest odwołanie się do mitu, a czym innym jest uznanie, że mit wyczerpuje temat. Żaden wiccanin nie powie, i Agni tez tego nie mówiła, że to jest cąła prawda i innej nie ma. Natomiast racjonalnym jądrem mitu jest to, że pewne pogańskie i magiczne praktyki istniały przed Gardnerem i właśnie do nich on nawiązywał. Praktyki te nie wzięly się z nikąd. Były kontynuacją czegoś, co było wcześniej. Natomiast forma wicca jest współczesna.   
Byłoby miło i bardziej merytorycznie, Rutiliusie, gdybyś nie uzywał takich określeń, jak blef założycielski. Niewiele to mówi a wnosi dużo złych emocji. W końcu jesteś gospodarzem tego miejsca.

Cytuj
Most Hellenists take a live-and-let-live approach to members of other religions, particularly those under the pagan umbrella. All of us suffer greater or lesser amounts of misunderstanding and persecution, and there is little to be gained from infighting.
However, that doesn't mean that we will all agree all of the time. There are three major areas of contention between Hellenes (and other reconstructionists, for that matter) and certain eclectic Wiccans.
Autorzy tego tekstu odnoszą się do zapatrywań niektórych wiccan eklektycznych, czyli wg mojej terminologii nie wiccan, tylko osób mających światopogląd inspirowany wicca. Oczywiście bez dostępu do tajemnic kultu, a wiec z założenia niepełny
Cytuj
The first has to do with labels and identity. Some reconstructionists object to what they see as the coopting of the term "pagan" by Wiccans. Because Wicca and other forms of Neopagan Witchcraft are by far the largest contingent under the pagan umbrella, "paganism" has come to be defined by many solely in terms of Wicca—so much so that the terms are often used interchangably.
Nie spotkałem się z takim poglądem. Raczej borykam się z poglądem, ze tylko rekonstrukcjoniści sa poganami a nawet spotkałem pogląd, że rodzimowierstwo jest pogaństwem. :) Być może jest to problem wystęujący w USA i wynika z liczby osób uznających się za wiccan (w większości nimi nie będąc) w stosunku do innych grup pogańskich.
Cytuj
The experience for a reconstructionist is something like this:
Imagine you are an Orthodox Jew. You discover a Web site entitled "The Judeo-Christianity Homepage" that includes a section on "the Judeo-Christian holidays." Interested to see what the author has to say about Passover or Purim, you click on the link, only to discover that the list includes only Easter and Christmas. In addition, you are informed that Judeo-Christians believe in the Trinity and that their main form of worship is called "Communion." Several recipes for pork and shellfish dishes are included; these are described as "traditional Judeo-Christian specialties." When you write to the site owner to complain, you are informed that "of course we are inclusive of Jews" but no attempts are actually made to change the content of the site.
Now multiply that experience by thousands of Web sites, magazine articles, books, rituals, gatherings, mission statements, etc. etc., and you can begin to see why Hellenic polytheists and other reconstructionists are frustrated.
Na polskiej stronie PFI opisane sa różne rodzaje pogaństwa. Łącznie z asatru, hellenizmem i rodzimowierstwem.  Teksty te pisali odpowiednio asatryjczyk i hellenka i rodzimowierca.
Jeśli coś można poprawić, to raczej oczekiwałbym pomocy a nie krytyki.

Cytuj
The second area of conflict focuses on the differing relationships of Wicca and the reconstructionist religions to history and mainstream scholarship. It should be clear by now that Hellenismos and the other reconstructionist religions take history and scholarship very seriously; after all, they stand at the foundation of all we do and believe. While not everyone has the time or inclination to be a scholar, we expect people to take an active interest in religious study and to think critically about the sources they use.
So it is both shocking and frustrating to us to encounter people who are cavalier with their history, make claims they cannot back up, or simply don't care enough to learn how to pronounce the names of their deities or holidays. (To be fair, this problem isn't limited to pagans. How many well-meaning but misinformed Christians are running around saying the prayer of Jabez, which they pronounce to rhyme with "say Pez"? Poor "Yah-bets" must be rolling in his grave!).
Mam ten sam problem. Rzecz jasna mogę sie mylić w moich sądach, ale przynajmniej staram się. Lubię historię i odnoszę się do niej jako do „magistra vitae”. Ale tez na dzieje patrzę jak na proces. Dynamiczny proces a nie po prostu fotograficzny zapis zdarzeń.
Cytuj
The immense growth of eclectic Wicca, spurred on by the marketing ploys of unscrupulous publishers, has created a large and vocal mass of uninformed practitioners—who are as disconcerting to the many highly educated and thoroughly trained Wiccans and Witches as they are to us reconstructionists. These novices, derided as "fluffy bunnies," "wanna-blessed-be's," and "paperback priestesses," are equally shocked and offended when an Asatruar on a mailing list demands that they cite their sources, or the Kemetic at a pagan brunch snorts at their claims to be an initiate in a tradition founded by King Arthur. The reconstructionists are then labeled "intolerant," "snobbish," "elitist," or just plain "mean."
Zasadniczo mamy ten sam problem z niektórymi eklektycznymi i często małoletnimi „wiccanami”.
Cytuj
The last area of concern is more specific to Hellenists. As noted above, not everyone who worships the Greek gods practices Hellenismos. Many Wiccans and other neopagans honor our god/desses, especially Hekate, but their theological understanding of those deities are sometimes radically different from ours—so different that some Hellenists find their views offensive, even blasphemous.
Odpowiem hurtem. Kiedy zapraszam boga/boginię do kręgu staram się o nim wiedzieć jak najwięcej. Ze źródeł, o ile sa dostępne. Istnieje obawa, że jeśli zignoruje jakiś element natury danego boga/bogini, raczej mu się narażę. A tego raczej należy unikać ;).
To że czasem wicca jest wykorzystywane przez niektóre grupy do swoich ideologicznych celów, nie jest problem wicca. Równie dobrze można wykorzystać elementy innych religii i twierdzić, ze to właśnie ta religia.
Cytuj
What can be done about such conflicts? We reconstructionists continue to educate the public about our religions, and part of that education now includes "defining ourselves away" from the better-known modern pagan religions. Those who have time and steady blood pressure continue to point out shoddy scholarship where they see it, in hopes that eventually the overall religious literacy of the neopagan community will improve.
Zgadzam się w 100%
Cytuj
We insist that "paganism" is not the name of a religion, but a convenient umbrella term that covers a wide range of otherwise unrelated historical and modern religions that fall outside of the Abrahamic lineage.
I z tym się zgadzam w 100%
Cytuj
But at the end of the day, many Hellenes simply shrug and accept that theologies will differ—history has taught us at least that much.
A ja bym powiedział, że raczej różnimy się w interpretacji tych samych faktów. A i to nie zawsze.
Z całego tekstu przebija frustracja, że istnieje jakaś religia pogańska, która przyćmiewa ilościowo religie rekonstrukcjonistyczne. Moza zapytać dlaczego tak się dzieje. Można także zapytać, dlaczego wicca eklektyczna przyćmiewa wicca do tego stopnia, że wiele osób utożsamia wicca z wicca eklektyczną? Prawdopodobnie powody są natury psychologicznej. No właśnie dlaczego?
Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #32 : Wrzesień 10, 2009, 13:08:13 »

Osoby, które stały się nowymi wyznawcami arbitralnie dokonały wyboru epoki i etnosu, które stoją za rekonstruowaną religią. Z[...]Dobór epoki i etnosu jest właśnie arbitralny. Jeszcze bardziej arbitralny jest wybór religi etosu, z którym masz związek kulturowy ale nie genetyczny.
Ale dalej zgodziłeś się z tym:
Cytat: ’Rutilius”
Do wyboru każdej tradycji są jakieś racje, częściowo subiektywne, częściowo nie. Na przykład obiektywną racją za słowiańszczyzną mogą być względy patriotyczne, po prostu kontynuuje wiarę naszych przodków, itd.
Z tym się zgadzam. I gdyby na tym poprzestać, nie miałbym żadnych zastrzeżeń.
Skoro sa jakieś racje, to nie jest to wybór arbitralny. Kwestie rasowe nie mają dla mnie znaczenia, a fakt, że Helleni pozostawili literaturę nie jest tak istotny, jak to, że ta literatura jest fundamentem kultury europejskiej, a ja jestem Eurpejczykiem. Generalnie nie rozumiem na czym miałaby polegać arbitralność takiego wyboru. Czy jeśli ktoś wybiera Asatru, bo uważa, że wartości przez nie niesione sa dzisiaj zaniedbywane a warte podkreslenia, że sa bliskie jego naturze, chciałby je rozwijać, to jest to wybór arbitralny? Nie wylosował Asatru, nie jest to kaprys, ale wybór narzucony przez to, kim jest, jak został ukształtowany przez geny i wychowanie.

3) wicca jest njuejdżem.  Z tym się nie zgadzam zasadniczo.
(Teraz będę troszkę złośliwy, mam nadzieję, że się nie pogniewasz) Widać i Wasza tolerancja ma swoje granice, że nie chcecie być stawiani w jednym rzędzie z Castanedą czy Gurdżijewem.... powiedziałbym, że
Mam zastrzeżenia do twojej koncepcji pogaństwa jako religi polegającej na czci bogów konkretnego panteonu. To jest zbyt wąska definicja.
ta definicja jest wyznaczeniem naszych granic. Ścisła definicja powiada tylko to, że są to religie spoza lini Abrahamowej. Definicja w naszym FAQ miała określać charakter naszej strony, aby z daleka trzymali się od nas wiccanie eklektyczni i im podobni mieszatiele.

właśnie ciekawe jest to, co się dzieje, kiedy spotykają bogów innych panteonów i jak interpretują ich istnienie.
Tak, mnie to również fascynuje i poniekąd by szukać dróg rozwiązywania takiego problemu powstał pantheion. Ale synteza, (by nie wymieniać synkretyzmu czy eklektyzmu) to tylko jedna z możliwych dróg, niewykluczone, że kiedys ją teoretycznie przetestujemy. Póki co, chciałbym się skupić na takich drogach, które zachowują integralność poszczególnych ścieżek.

Co do blefu założycielskiego.
Mozesz poznac wicca i porownac jej nauki z .... misteriami ... Eleuzyjskimi itp
Cytat: Eunapios Vw.n.e.
Nie wolno mi wymieniać imienia ówczesnego hierofanta. Wystarczy powiedzieć, że był to ten sam, który udzielił inicjacji autorowi tych słów i nakreślił jego genealogię sięgającą aż Eumolpidów. To on przwidział zagładę sanktuarium i koniec całej Grecji. W obecności autora stwierdził wyraźnie, że po nim przyjdzie hierofant nie mający prawa zbliżyć się do tronu hierofanta, gdyż poświęcony był innym bogom i słowami straszliwej przysięgi zaklął się, że nigdy nie będzie przewodniczył innym ceremoniom. A jednak będzie przewodniczył, choć nie był nawet obywatelem Aten. Sanktuarium - tak dalekowzroczna była jego przepowiednia - będzie zniszczone i spustoszone jeszcze za jego życia, a ten drugi, wzgardzony dla swej bezgranicznej ambicji, przeżyje, by to ogladać. Kult Dwóch Bogiń dobiegnie kresu jeszcze przed jego śmiercią, on zaś, odarty z zaszczytów, przestanie być hierofantem i długo już nie pożyje. I tak się stało: ledwie ów mąż z Tespió, dzierżący godność Ojca w misteriach Mitry, został hierofantem (...), gdy Alaryk ze swymi arbarzyńcami runął rpzez Termopilską Przełęcz wśród tętentu kopyt koni cwałujących po równinie, bramy Grecji otworzyły się przed nim wskutek bezbożności tych, którzy w swych ciemnych szatach weszli z nim bez przeszkód, oraz wskutek rozprzęgnięcia się hierofańskich reguł i więzi, jakich ucieleśnieniem one były"
Tajemnica misteriów była chroniona śmiercią i żaden przypadek jej ujawnienia nie jest znany. Wiemy trochę na temat ich przebiegu, ale nic pewnego o ich kulminacyjnym punkcie, poza tym, że był niezwykłym przezyciem dla całych generacji Greków, który dawał im nadzieję. To niesłychanie smutne i sam nad tym boleję, ale misteria Eleuzyjskie się skończyły, nie przetrwały. Więc jeśli ktoś powiada, że kontynuuje ich przekaz, to dla mnie jest to bujda, kłamstwo, blef, chyba że udowodni historycznie błędność proroctwa ostatniego legalnego hierofanta. Swoją droga ciekawe jaki jest stosunek Wiccan do eleuzyjskich reguł hierofańskich ;) . Więcej nt.: K. Kerenyi, Eleusis. Archetypowy obraz matki i córki.
Nie spotkałem się z takim poglądem. Raczej borykam się z poglądem, ze tylko rekonstrukcjoniści sa poganami a nawet spotkałem pogląd, że rodzimowierstwo jest pogaństwem. :) Być może jest to problem wystęujący w USA i wynika z liczby osób uznających się za wiccan (w większości nimi nie będąc) w stosunku do innych grup pogańskich. [...]Na polskiej stronie PFI opisane sa różne rodzaje pogaństwa. Łącznie z asatru, hellenizmem i rodzimowierstwem.  Teksty te pisali odpowiednio asatryjczyk i hellenka i rodzimowierca.
Jeśli coś można poprawić, to raczej oczekiwałbym pomocy a nie krytyki.
Zgadzam się, że to chyba problem anglosasów. Tym niemniej, gdy przyjżeć się stronie Czym jest pogaństwo? to zauważ proszę, że nacisk położony tam jest na trzy elementy, które powracają w całym tekscie: więź z naturą, płciowośći i doświadczenie. Oczywiście ten dobrze napisany tekst się do tego nie ogranicza - abym był dobrze zrozumiany - ale niewątpliwie na to kładzie nacisk. Tak się dziwnie składa, że są to elementy charakterystyczne (w sensie centralne) właśnie dla Wicca. Zastanawiam się, czy konsultowaliście to np. z słowiańskimi rodzimowiercami, asatryjczykami (hellenów w Polsce jest tak niewielu, że nie mam pretensji), choćby pytając, co dla nich jest w pogaństwie najważniejsze? W sumie więc rodzimowierca czytając tą strone mógłby się poczuć jak ten Żyd przywoływany przez Campbella  ;D.

Co do reszty mamy chyba pełną zgodę.

Co do kłótni z Agni, to mam problem. Tak się składa, że jestem tu adminem a jednocześnie jestem człowiekiem cholerycznie temperamentnym (może się więc nie nadaje na tę funkcję?), niestety nie ma mnie kto przywołać tutaj do porządku  :(
Niewątpliwie Agni, to co piszesz "Jak wiesz ja wole szukac podobienstw a nie koncentrowac sie na roznicach." jest prawdą i jest rzeczą cenną. A jednak pewne różnice realnie istnieją. Nigdy nie będzie porozumienia, jeśli nie spróbujesz ich dojrzeć i uszanować. Nie wątpię, że do tego drugiego jesteś zdolna, natomiast ciągle nie udaje się to pierwsze. Może to takie skrzywienie notorycznych poszukiwaczy podobieństw  ;) Najbardzie boli, gdy nie dostrzegasz różnicy między tym, co ktoś pisze, a tym, co myślisz, że ktoś pisze (Zaratustra to ładnie i spokojnie pokazał, musze się tego od niego nauczyć). Dlatego, odkąd napisałaś na forum MFP "Wiem co ty myslisz o seksie bo juz wczensiej starales sie sporowadzic milosc do niego w sposob brudny ale to nie zanczy ze ja mysle tak samo jak ty" postanowiłem z Toba nie dyskutować, ale jak widać nie wytrzymałem. Może z racji moich funkcji admińskich wróce jednak do tego postanowienia licząc, że inni podejmą z Tobą bardziej sympatyczną dyskusję.

Driada
Gość


« #33 : Wrzesień 10, 2009, 13:27:44 »

Ja się wetnę trochę między wódkę a zagrychę.
Czytam wątek i nie rozumiem o co ta kłotnia. Rutiliusie, jeśli dobrze rozumiem, piszesz, że Twoja religia nawiązuje do religii Greków. Jest jej kontynuacją czy też rekonstrukcją. Agni pisze, że jej religia nawiązuje do wierzeń i tradycji wcześniejszych (co nie oznacza, że jako taka jest starożytna), w tym do religii Greków. Jest więc dalej posuniętą syntezą, zawierającą w sobie Twoją syntezę. To stwierdzenie faktu a nie jakakolwiek ocena - pozytywna czy negatywna. Co do syntezy oboje się zgadzacie, jeśli dobrze rozumiem. Więc o co afera?

A tak jeszcze trochę off topicowo. Piszesz, że nie jest znany przypadek zdradzenia tajemnic Misteriów Eleusis nie jest znany. A co z Ajschylosem?  ;)
Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #34 : Wrzesień 10, 2009, 13:37:27 »

A tak jeszcze trochę off topicowo. Piszesz, że nie jest znany przypadek zdradzenia tajemnic Misteriów Eleusis nie jest znany. A co z Ajschylosem?  ;)
Ajschylos nigdy nie był inicjowany, w procesie sądowym go uniewinniono, zresztą nie oskarżano, że cytował, ale że napisał coś podobnego, naśladował. (por. Kerenyi s.140)

Driada
Gość


« #35 : Wrzesień 10, 2009, 14:13:53 »

A tak jeszcze trochę off topicowo. Piszesz, że nie jest znany przypadek zdradzenia tajemnic Misteriów Eleusis nie jest znany. A co z Ajschylosem?  ;)
Ajschylos nigdy nie był inicjowany, w procesie sądowym go uniewinniono, zresztą nie oskarżano, że cytował, ale że napisał coś podobnego, naśladował. (por. Kerenyi s.140)

Skąd pewność, że nie był inicjowany? Może przeoczyłam jakieś źródła. Kerenyi, jeśli dobrze pamiętam, pisze, że prawdopodobnie nie był. Inni piszą, że prawdopodobnie był. Z moich ustaleń wynika, że nie ma źródeł jednoznacznie potwierdzających że był, lub że nie był. Jednoznacznie można stwierdzić, że był oskarżony o zdradę tajemnic a następnie uniewinniony. Czy słusznie uniewinniony, tego już na 100% nie wiadomo. Chyba, że wiadomo, to chętnie skoryguję sąd.
rawimir
Gość


« #36 : Wrzesień 10, 2009, 14:24:07 »

Ale dalej zgodziłeś się z tym:
Cytat: ’Rutilius”
Do wyboru każdej tradycji są jakieś racje, częściowo subiektywne, częściowo nie. Na przykład obiektywną racją za słowiańszczyzną mogą być względy patriotyczne, po prostu kontynuuje wiarę naszych przodków, itd.
Z tym się zgadzam. I gdyby na tym poprzestać, nie miałbym żadnych zastrzeżeń.
Skoro sa jakieś racje, to nie jest to wybór arbitralny.
Arbitralność, nie zakłada braku przesłanek. raczej zakłada subiektywność przesłanek. Więc nadal potrzymuję, ze jest to wybór arbitralny. I wcale nie znaczy, ze zły ale do mnie nie przemawiajacy. Gdzieś na forum PFI wyraziłem pogląd, ze jeśli mi ktos mówi, ze wybrał jakąś religię, bo czuł do niej pociag, przżył oświcenie, przżył doświadczenie mistyczne i uznał, że to ta własciwa ścieżka, przyjmuje to do wiadomości i nie dsykutuję. Natomiast jak ktos próbuje mi udowodnić, że jego ściezka jest lepsza (a próbe uznania wicca za religię njuejdżową i niepogańska tak własnie odbieram), to ja zadaje pytanie, dlaczego jeden arbitralny wybór ma byc lepszy od drugiego. Mam świadomość, że mój wybór jest tez arbitralny, ale jest ważny dla mnie.
Wg słownika PWN arbitralny, to narzucany komuś w sposób niedopuszczający sprzeciwu. Nie ma tu nic o przesłankach :). I uznajmy, ze słowo to odnosi sie do narzucenia sobie samemu, czyli arbitralnego przyjęcia jakiejś religii.


Mam zastrzeżenia do twojej koncepcji pogaństwa jako religi polegającej na czci bogów konkretnego panteonu. To jest zbyt wąska definicja.
ta definicja jest wyznaczeniem naszych granic. Ścisła definicja powiada tylko to, że są to religie spoza lini Abrahamowej. Definicja w naszym FAQ miała określać charakter naszej strony, aby z daleka trzymali się od nas wiccanie eklektyczni i im podobni mieszatiele.
No to przyjdą rekonstrukcjonisci innych ścieżek i powiedzą, zę ich panteon jest mojszy niż twojszy. ;) Głupi i mądrzy sa w każdej większej grupie.


właśnie ciekawe jest to, co się dzieje, kiedy spotykają bogów innych panteonów i jak interpretują ich istnienie.
Tak, mnie to również fascynuje i poniekąd by szukać dróg rozwiązywania takiego problemu powstał pantheion. Ale synteza, (by nie wymieniać synkretyzmu czy eklektyzmu) to tylko jedna z możliwych dróg, niewykluczone, że kiedys ją teoretycznie przetestujemy. Póki co, chciałbym się skupić na takich drogach, które zachowują integralność poszczególnych ścieżek.
Rzeczywiście to ciekawe zagadnienie.

Co do blefu założycielskiego.
Mozesz poznac wicca i porownac jej nauki z .... misteriami ... Eleuzyjskimi itp
(...)
Tajemnica misteriów była chroniona śmiercią i żaden przypadek jej ujawnienia nie jest znany. Wiemy trochę na temat ich przebiegu, ale nic pewnego o ich kulminacyjnym punkcie, poza tym, że był niezwykłym przezyciem dla całych generacji Greków, który dawał im nadzieję. To niesłychanie smutne i sam nad tym boleję, ale misteria Eleuzyjskie się skończyły, nie przetrwały. Więc jeśli ktoś powiada, że kontynuuje ich przekaz, to dla mnie jest to bujda, kłamstwo, blef, chyba że udowodni historycznie błędność proroctwa ostatniego legalnego hierofanta.
O rekonstrukcji i kontynuacji już się wypowiadałem. O ile dobrze odczytuję, to co Agni chciała powiedzieć, to wskazać na fakt, iż w  dwnej Grecji tez istniały misteryjne kulty, np misteria eleuzyjskie. Mamy świadomość, że wiedza o tym jak przebiegały tamte misteria przepadła. Pewnie za to róznimy się interpretacja tego, co na temat tych misteriów wiemy. Ale to całkiem naturalne.

Zastanawiam się, czy konsultowaliście to np. z słowiańskimi rodzimowiercami, asatryjczykami (hellenów w Polsce jest tak niewielu, że nie mam pretensji), choćby pytając, co dla nich jest w pogaństwie najważniejsze? W sumie więc rodzimowierca czytając tą strone mógłby się poczuć jak ten Żyd przywoływany przez Campbella  ;D.
Nie rozumiem, czy co konsultowaliśmy? Teksty o konkretnych ścieżkach były pisane przez ludzi tych ścieżek. Jeśli chodzi Tobie o definicje pogaństwa, to w Polsce tego nie konsultowaliśmy. Czy za granicą, nie wiem.

Co do kłótni z Agni, to mam problem. Tak się składa, że jestem tu adminem a jednocześnie jestem człowiekiem cholerycznie temperamentnym (może się więc nie nadaje na tę funkcję?), niestety nie ma mnie kto przywołać tutaj do porządku  :(
Niewątpliwie Agni, to co piszesz "Jak wiesz ja wole szukac podobienstw a nie koncentrowac sie na roznicach." jest prawdą i jest rzeczą cenną. A jednak pewne różnice realnie istnieją. Nigdy nie będzie porozumienia, jeśli nie spróbujesz ich dojrzeć i uszanować. Nie wątpię, że do tego drugiego jesteś zdolna, natomiast ciągle nie udaje się to pierwsze. Może to takie skrzywienie notorycznych poszukiwaczy podobieństw  ;) Najbardzie boli, gdy nie dostrzegasz różnicy między tym, co ktoś pisze, a tym, co myślisz, że ktoś pisze (Zaratustra to ładnie i spokojnie pokazał, musze się tego od niego nauczyć). Dlatego, odkąd napisałaś na forum MFP "Wiem co ty myslisz o seksie bo juz wczensiej starales sie sporowadzic milosc do niego w sposob brudny ale to nie zanczy ze ja mysle tak samo jak ty" postanowiłem z Toba nie dyskutować, ale jak widać nie wytrzymałem. Może z racji moich funkcji admińskich wróce jednak do tego postanowienia licząc, że inni podejmą z Tobą bardziej sympatyczną dyskusję.
No, ale ja myślę, ze Agni denerwuje się właśnie dlatego, że odbiera twoje wypowiedzi jako pokazywanie różnic, żeby wykazać, że wicca jest zła. Moim zdaniem to problem czysto komunikacyjny. Poza tym, zarówno Agni jak i ja jesteśmy świadomi różnic. Ale mamy tez świadomość podobieństw.
To jest trochę tak, zę jeśli ja mówię, że sa mi bliscy niektórzy słowiańscy bogowie (a są), nie oczekuję uslyszeć, że jako wiccanin nie moge ich poznać, bo tylko rodzimowierca może to zrobić. Ja i tak swoje wiem. I na bazie tego, że mam pewne doświadczenia ze słowiańskimi bogami, mogę budowac most porozumienia z rodzimowiercami. Bo to w naszym przypadku wspólny mianownik. Nie mówię też, że nikt spoza wicca nie pozna wiccańskich bogów, bo... nie mogę decydować za bogów. Mowie tylko, że ode mnie się o nich niczego nie dowie, bo to tajemnica.
Być może moja otwartość na rożne panteony jest większa ale nie jest nieograniczona. Zasadniczo silniej do mojej wyobraźni przemawiają bogowie europejskiego (w tym śródziemnomorskiego) kręgu kulturowego, niż np. bogowie ludów Azji, Afryki, czy Ameryki. Nie znam tamtych bogów i nie mam z nimi kontaktu. Może, gdybym był w Ameryce, Azji, czy Afryce? Ale nie jestem.

Co do trudów zachowania dystansu, kiedy się jest adminem, mogę powiedzieć, ze znam ten problem. W sumie łatwiej mi się pisze tu, niż na forum PFI, gdzie od czasu do czasu musze podejmować działania "policyjne".
Agni
Gość


« #37 : Wrzesień 10, 2009, 16:51:25 »

ta definicja jest wyznaczeniem naszych granic. Ścisła definicja powiada tylko to, że są to religie spoza lini Abrahamowej. Definicja w naszym FAQ miała określać charakter naszej strony, aby z daleka trzymali się od nas wiccanie eklektyczni i im podobni mieszatiele.

Nie lubie granic. Jesli religia mialaby mnie w jakikolwiek sposob ograniczac zmienilabym ja. Ona ma nam pomoc sie rozwijac a nie limitowac.

Tajemnica misteriów była chroniona śmiercią i żaden przypadek jej ujawnienia nie jest znany. Wiemy trochę na temat ich przebiegu, ale nic pewnego o ich kulminacyjnym punkcie, poza tym, że był niezwykłym przezyciem dla całych generacji Greków, który dawał im nadzieję. To niesłychanie smutne i sam nad tym boleję, ale misteria Eleuzyjskie się skończyły, nie przetrwały. Więc jeśli ktoś powiada, że kontynuuje ich przekaz, to dla mnie jest to bujda, kłamstwo, blef, chyba że udowodni historycznie błędność proroctwa ostatniego legalnego hierofanta. Swoją droga ciekawe jaki jest stosunek Wiccan do eleuzyjskich reguł hierofańskich ;) . Więcej nt.: K. Kerenyi, Eleusis. Archetypowy obraz matki i córki..

Znam ta ksiazke. W tej chwili jej w domu nie mam bo pozyczylam kolezance wiec nie moge do niej zajrzec. Jesli mozna napisac na temat Misteriow Eleuzyjskich cala ksiazke to znaczy ze jednak sporo informacji na ten temat sie zachowalo. Przy okazji, pisales wczesniej ze mistycyzm byl marginalny w spoleczenstwie greckim a teraz piszesz ze misteria graly wielka role dla calych pokolen greckich. A wiadomo ze wsrod inicjowanych byli nie tylko Grecy. No ta jak bylo? Jesli cale pokolenia znaly te misteria i w nich uczestniczyly i byly tak bardzo wane dla wspolczesnych im ludzi to czy na prawde myslisz ze ot tak, po prostu mogly sobie umrzec bez zadnego sladu.  Tajemnicy nie trzeba ujawniac zeby przetrwala. A misteria nie musza przetrwac w tej samej formie zeby nadal byc misteriami. No i pytanie: czyzbys wierzyl w proroctwa? Z naszej poprzedniej dyskusji wynikalo ze raczej to cos takiego jak UFO i Atlantyda i ty nie chcesz miec z tym nic wspolnego.

Ja jednak pisalam o tym ze Wicca posiada elementy starozytnych misteriow a nie ze je kontynuuje w niezmienionej formie. Wicca ma swoje wlasne misteria. Czytaj prosze co ja pisze ze zrozumieniem. Nie zmieniaj znaczen wedlug swojego widzimisie.

Tym niemniej, gdy przyjżeć się stronie (...)  to zauważ proszę, że nacisk położony tam jest na trzy elementy, które powracają w całym tekscie: więź z naturą, płciowość i doświadczenie. Oczywiście ten dobrze napisany tekst się do tego nie ogranicza - abym był dobrze zrozumiany - ale niewątpliwie na to kładzie nacisk. Tak się dziwnie składa, że są to elementy charakterystyczne (w sensie centralne) właśnie dla Wicca. Zastanawiam się, czy konsultowaliście to np. z słowiańskimi rodzimowiercami, asatryjczykami (hellenów w Polsce jest tak niewielu, że nie mam pretensji), choćby pytając, co dla nich jest w pogaństwie najważniejsze? W sumie więc rodzimowierca czytając tą strone mógłby się poczuć jak ten Żyd przywoływany przez Campbella  ;D.

To ostatnie to chyba zalezy od tego jaki rodzimowierca albo jaki hellen. Znam rodzimowiercow dla ktorych doswiadczenie kontaktu z bogiem jest wazne a zdecydowana wiekszosc pogan roznych masci jakich znam swietuja zmiany zachodzace w przyrodzie i zwiazek pomiedzy bogiem a boginia, mezczyzna i kobieta. Ba, mam kolezanke, Greczynke z urodzenia, hellenke z wiary i wiccanke. Jakos jej sie to nie kloci a na temat kultury i religii greckiej wie na prawde duzo. Mam tez inna kolezanke, Angielke ktora wyklada na uniwersytecie jezyki starozytne greke i lacine. Czyta teksty zrodlowe i tez jest zafascynowana tymi religiami i ma na ich temat wielka wiedze. Tez jest wiccanka, widzi wiele spojnosci pomiedzy tym co wyczytala w starozytnych tekstach i tym co praktykuje. Wezmy misteria Eleuzyjskie i mit o Demeter i Korze. Przeciez ten mit na jednym z mozliwych poziomow rozpatrywania zwiazany jest z natura. W misteriach kladzie sie nacisk na kontakt z bogami czyli doswiadczenie. Wiezi z natura nie chcesz, doswiadczenia religijnego nie chcesz wolisz przeczytac na ten temat, co w takim razie stanowi o twoim poganstwie?

A jednak pewne różnice realnie istnieją. Nigdy nie będzie porozumienia, jeśli nie spróbujesz ich dojrzeć i uszanować. Nie wątpię, że do tego drugiego jesteś zdolna, natomiast ciągle nie udaje się to pierwsze. Może to takie skrzywienie notorycznych poszukiwaczy podobieństw

Przeciez nikt nie mowi ze roznic nie ma. Ja tego nie musze starac sie dojrzec bo to jest oczywiste. To ze powiem ze sa podobienstwa zaklada ze sa i roznice. Inaczej pisalabym ze te religie sa takie same a nie ze sa podobienstwa. Czy to przypadkiem nie ty jestes winny tego o co mnie posadzasz a mianowicie nie rozumienia moich postow ale trzymania sie swojego na ich temat wyobrazenia. W poprzedniej dyskusji nie bylam jedyna osoba ktora prosila zebys sie wyrazal jasno jelsi chcesz byc zrozumiany. Nie ja jedna twoja uwage na temat seksu zrozumialam w taki sposob. Ja nawet zaczelam pytac osoby postronne zeby czytaly twoje posty i mowily jak je rozumieja na wypadek jesli ja bym nie zrozumiala. I okazuje sie ze inni odczytuja twoje posty tak jak ja, i zaznaczam ze nie pytam wiccan.

Rutilius
Down here I'm god
Administrator
Heliodromus
*******

Reputacja: 3
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Pogaństwo - hellenizm] : 1546



« #38 : Wrzesień 10, 2009, 21:20:40 »

Jeśli chodzi Tobie o definicje pogaństwa, to w Polsce tego nie konsultowaliśmy. Czy za granicą, nie wiem.
Czyli to tłumaczenie wersji angielskiej, w takim razie tekst Campbella staje się bardziej zrozumiały.
Być może moja otwartość na rożne panteony jest większa ale nie jest nieograniczona.
To nie chodzi dokładnie o otwartość na inne panteony. Sądzę, że jestem równie otwarty o czym świadczy choćby dobór ilustracji na stronie głównej pantheionu. Ostatnio jedna obniżyła mi się tolerancja na to, co się robi z panteonami.
Co do trudów zachowania dystansu, kiedy się jest adminem, mogę powiedzieć, ze znam ten problem. W sumie łatwiej mi się pisze tu, niż na forum PFI, gdzie od czasu do czasu musze podejmować działania "policyjne".
Dzięki za zrozumienie!

Inni piszą, że prawdopodobnie był.
Mógłbym sie dowiedzieć kto konkretnie?

Agni
Gość


« #39 : Wrzesień 10, 2009, 21:49:40 »

Czyli to tłumaczenie wersji angielskiej, w takim razie tekst Campbella staje się bardziej zrozumiały.(...)To nie chodzi dokładnie o otwartość na inne panteony. Sądzę, że jestem równie otwarty o czym świadczy choćby dobór ilustracji na stronie głównej pantheionu. Ostatnio jedna obniżyła mi się tolerancja na to, co się robi z panteonami.

Moglabym ten tekst Cambella skomentowac kawalek po kawalku bale na prawde nie chce mi sie. Jestem ciekawa cz przyjales do wiadomosci ze on mowi o poganach eklektycznych a nie o inicjowanych wiccanach o czym i Rawimir i ja pisalismy. Poza tym przytaczam z tego tekstu: 'There is nothing within Hellenismos that would prohibit a person from committing to the worship of more than one pantheon, if they felt called to do so'. Czyli waszym zdaniem Hellenisci moga ale jak wiccanie  lub poganie eklektyczni to robia to zle. Nie pierwszy raz w tym co piszesz widze podwojne standarty oceny (double standards).
Zoroastres
Poganie
Heliodromus


Reputacja: 5
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Hellenizm reformowany] : 1187


(nie jestem zaratustrianinem)


« #40 : Wrzesień 10, 2009, 22:04:55 »

 :o ;D
Jestem ciekawy w jaki sposób odnalazłaś niekonsekwencję między tym, co Rutilius napisał, a tym, czego nie napisał?  ;D
To ja przywołałem ten FAQ z adnotację, że jest to "stanowisko bardziej radykalnych helleńskich rekonstrukcjonistów". Jak myślisz, od kogo "bardziej"?

Polecam też dalszą część wypowiedzi Campbella, tą, po "However", faktycznie, nie różni się to wiele od tego, co pisał Rutilius w o pogańskim postmodernizmie:
Cytuj
There is nothing within Hellenismos that would prohibit a person from committing to the worship of more than one pantheon, if they felt called to do so. However, most Hellenes (and reconstructionists generally) believe that it is best to honor deities in culturally specific ways. In the case of someone called by Thor, it would make sense to seek out a heathen community that could support and instruct the individual, rather than trying to honor Thor in the context of Hellenic worship.

Agni
Gość


« #41 : Wrzesień 10, 2009, 22:21:52 »

Jestem ciekawy w jaki sposób odnalazłaś niekonsekwencję między tym, co Rutilius napisał, a tym, czego nie napisał?  ;D
Wiem ze ty przywolales ten tekst ale Rutilius tez sie do niego odwolywal w swoich postach i to w sposob oznaczajacy ze sie z nim zgadza. A poza tym wczesniej zrobil odniesienie do laczenia panteonow jako swego rodzaju praktyki poganskiego Frankensteina co ma wydzwiek bardzo pejoratywny a teraz napisal ze ostatnio zmniejszyla mu sie tolerancja co do tego co sie robi z panteonami. No wiec w tym tekscie jest cos co zaprzecza widzeniu laczenia panteonow jako praktyki Frankensteina mowiac ze nie ma w religii nic co by takiej praktyki zabronilo. Zatem jesli zgadzasz sie z przytoczonym tekstem wystepuje niekonsekwencja.


To ja przywołałem ten FAQ z adnotację, że jest to "stanowisko bardziej radykalnych helleńskich rekonstrukcjonistów". Jak myślisz, od kogo "bardziej"?
No wlasnie, nie odpowiedziales mi czy przytaczasz ta strone tak sobie czy jestes radykalem.


Polecam też dalszą część wypowiedzi Campbella, tą, po "However", faktycznie, nie różni się to wiele od tego, co pisał Rutilius w o pogańskim postmodernizmie:
Cytuj
There is nothing within Hellenismos that would prohibit a person from committing to the worship of more than one pantheon, if they felt called to do so. However, most Hellenes (and reconstructionists generally) believe that it is best to honor deities in culturally specific ways. In the case of someone called by Thor, it would make sense to seek out a heathen community that could support and instruct the individual, rather than trying to honor Thor in the context of Hellenic worship.

The fact that according to somebody it is not advisable doesn't mean that it's actually prohibited or indeed wrong. And it doesn't make sense in modern Europe where once very distinct cultures have become more homogenous. 
Agni
Gość


« #42 : Wrzesień 10, 2009, 22:49:43 »

Chcialam wam podziekowac za ciekawa i pouczajaca dyskusje. Z topiku zrobil sie off-top a przekonywanie was do moich racji malo mnie interesuje. I tak napisalam juz za duzo. Mam lepsze rzeczy do roboty niz bawic sie w wojny forumowe wiec niniejszym sie wylaczam. Zycze wam powodzenia.
Zoroastres
Poganie
Heliodromus


Reputacja: 5
Offline Offline

: Mężczyzna

U nas od: Styczeń 09, 2009

[Hellenizm reformowany] : 1187


(nie jestem zaratustrianinem)


« #43 : Wrzesień 10, 2009, 22:55:36 »

Rutilius tez sie do niego odwolywal w swoich postach i to w sposob oznaczajacy ze sie z nim zgadza.
Czyżby? To jedyne dwa odwołanie jakie znalazłem:
Cytat: Rutilius
W sumie więc rodzimowierca czytając tą strone mógłby się poczuć jak ten Żyd przywoływany przez Campbella  Duży uśmiech.
Cytat: Rutilius
w takim razie tekst Campbella staje się bardziej zrozumiały.
I gdzie tu widzisz akceptację?
A poza tym wczesniej zrobil odniesienie do laczenia panteonow jako swego rodzaju praktyki poganskiego Frankensteina co ma wydzwiek bardzo pejoratywny a teraz napisal ze ostatnio zmniejszyla mu sie tolerancja co do tego co sie robi z panteonami. No wiec w tym tekscie jest cos co zaprzecza widzeniu laczenia panteonow jako praktyki Frankensteina mowiac ze nie ma w religii nic co by takiej praktyki zabronilo. Zatem jesli zgadzasz sie z przytoczonym tekstem wystepuje niekonsekwencja.
Nie ma tam nic o łączeniu panteonów, ale o właczaniu bóstwa z innego panteonu do swego kultu, co, jak sądzę, dość dobrze harmonizuje z wypowiedzią z naszego FAQ na pantheionie:
Cytuj
Panteon stanowi więc organiczną całość, Rodzinę i - jak każda rodzina - niełatwo przyjmuje do swojego grona przybyszów z dalekich krain - choć i to może się zdarzyć (jak kult Izydy w Rzymie).

Agni
Gość


« #44 : Wrzesień 11, 2009, 10:13:06 »

Zaratustra, staram sie na wszystko patrzec holistycznie takze na wasze wypowiedzi. Jesli wyciagniesz zdanie z szerszego kontekstu nie koniecznie musi ono miec ten sam wydzwiek a nawet moze zmienic znaczenie. Ze wszystkich wypowiedzi Rutiliusa wynika ze ma problem szerszym z podejsciem do religii i panteonow jakie jest reprezentowane przez wiccan. Z Asatryjczykami dogadalam sie na privia, ale am wrazenie ze Rutilius nie jest w stanie przyznac ze inni tez moga miec swoja racje. Pisze 'swoja' a nie 'obiektywna' bo uwazam ze kazdy z nas robi to co mu najbardziej odpowiada i tak powinno byc. Wiccanie sa tolerancyjni i nie krytykuja waszego podejscia do swoich Bogow. Szkoda ze nie mozecie odpowiedziec tym samym. W czasie mojej dyskusji z Rutiliusem na forum PF otrzymywalam komentarze od osob postronnych (na privia) i zauwazylam ze kilka osob interpretowalo jego postawe i niechec do dzielenia sie swoim panteonem z wiccanami jako postawe malego chlopca co nie chce dzielic sie zabawkami. Przytaczam tylko to co powiedzieli inni a byli w tej grupie takze rekonstrukcjionisci.

Co do calego akapitu to podtrzymuje to co wczoraj napisalam (automatycznie napisalo mi sie po angielsku, przepraszam). Jesli wedlug czyjejs opini cos jest nie wskazane to nie znaczy ze cala wasza religia tego nie zabrania. Wszyscy wiemy ze zdazaly sie przypadki importowania bogow innych panteonow jako chocby przytoczony przez ciebie kult Isis albo Mythrasa. Zdazaly sie wypadki przejmowania przez Grekow calych panteonow - Grecy rzyjacy w Egipcie. Bylo takze mieszanie bogow i laczenie ich w jedno Isis - Urania, Heremes - Trismegistos, Sulis - Minerwa itp. Wiccanie nie robia nic innego a jednak macie z tym problem. Skoro bylo to dozwolone kiedys dlaczego teraz chcecie tego zabronic. Kiedys kultury srodziemnomorskie byly bardzo rozne od kultur dajmy na to skandynawskich - dzisiaj mamy jedna Europe a moi znajomi poganie z Wloch dogaduja sie wspaniale z moimi znajomymi poganami z Norwegii, roznice nie sa tak wyrazne a wytworzylo sie duzo podobienstw. W takich warunkach korzystanie z roznych panteonow powinno byc latwiejsze niz kiedys.

Zastalam powiadomiona przez znajomego ze odpowiedziales na mojego posta wiec postanowilam sprawdzic co napisales. Po raz ostatni weszlam na wasze forum bo na prawde nie mam ochoty sie z wami klocic. Wole pogadac na temat woli albo mitu stworzenia na forum PF. Jesli kiedys, kiedy bedziecie bardziej otwarci na inne podejscia do religii i bedziecie chcieli ze mna dyskutowac mozecie sie ze mna skontaktowac przez forum PF.
: « 1 2 3 4 »  
Portyk  |  Pogaństwo  |  Mitologia (Moderator: Oribasios)  |  Wątek: Wiele mitów jeden świat
:  

Działa na MySQL Działa na PHP SMF 2.0.15 | SMF © 2011, Simple Machines
Mercury design by Bloc
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
0.125149